Jesteś tutaj: HomeBydgoszczBruski: Dla mnie to nie są czeki tylko weksle

Bruski: Dla mnie to nie są czeki tylko weksle

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz poniedziałek, 06 lipiec 2020 16:05

Około miliarda złotych – tyle Bydgoszcz kosztowały podpisy prezydenta Andrzeja Dudy – ocenia prezydent Rafał Bruski i przewodnicząca Rady Miasta Bydgoszczy Monka Matowska-Gulczyńska. Ich zdaniem nazywanie ubiegającego się o reelekcję prezydenta przyjacielem Bydgoszczy nie ma uzasadnienia w faktach.

- Prezydent Duda i premier Morawiecki przypomnieli sobie właśnie o problemach samorządów. Zwiedzają Polskę i przekazują czeki bez pokrycia, a w rzeczywistości wygląda to tak, że obietnice prezydenta Dudy nie zostały spełnione. Współpraca samorządu z rządem jest w naszej opinii dramatyczna – ocenia Monika Matowska-Gulczyńska, wskazując chociażby trudną współpracę z Radą Miasta Wojewody.

 

W ostatnim czasie politycy PiS rozdają w samorządach czeki, czyli pieniądze na wsparcie z planowanego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Planowanego – bowiem procedura legislacyjna nie wyszła jeszcze z parlamentu. Bydgoszcz co prawda czeku nie dostała, ale w ramach wspomnianego funduszu ma otrzymać 63 mln zł (po tym jak wejdzie w życie). Pytany o tę kwestię prezydent Rafał Bruski przyznaje - Dla mnie to nie jest czek tylko weksel, bo tak naprawdę rząd nie rozdaje swoich pieniędzy tylko długi, które my jako mieszkańcy będziemy spłacać.

 

 

W jego opinii pomoc na poziomie 63 mln to około 6% z miliarda złotych, na którym Bydgoszcz w tej kadencji Prezydenta RP jest stratna. Najwięcej zarzutów prezydent Bruski ma w kwestii zniesienia obowiązywania ustawy o związkach metropolitalnych, którą parlament uchwalił w 2015 roku - Była przyjęta przez poprzedni parlament i nawet podpisana ustawa o związkach metropolitalnych. Korzyści z tej ustawy dla kilkunastu miast w Polsce to były bardzo istotne środki finansowe, przede wszystkim miały służyć pogłębianiu komunikacji między ośrodkiem głównym, a gminami ościennymi. Niestety ta ustawa została później zmieniona, a prezydent Duda podpis pod aktem likwidującym związki metropolitalne, poza Górnośląskim, podpisał.

 

W ciągu trzech lat Bydgoszcz wraz z sąsiadami straciła na tym 240 mln zł, które mogły np. posłużyć na rozwój komunikacji metropolitalnej. Z programu wspierania rozwoju dróg lokalnych wykreślono miasta wojewódzkie, co zdaniem Bruskiego stanowisko kolejne blisko 147 mln zł straty. Do tego dochodzi obniżka podatku PiT o punkt procentowy, na czym budżet miasta traci rocznie 100 mln zł. Licząc do końca kadencji samorządu (2023 roku) będzie to 400 mln zł.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Dobry weekend dla bydgoskich klubów w IV lidze

    8 i 9 sierpnia rozegrana została 2 kolejna IV ligi kujawsko-pomorskiej. Liderami po dwóch meczach są z kompletem punktów Włocłavia Włocławek i Sportis Łochowo. Swoje mecze wygrali także Zawisza i Chemik.

  • Sportis Business Club zainaugurował działalność

    W ubiegłym tygodniu działalność oficjalnie zainaugurował w Osielsku Sportis Business Club. Celem Business Clubu jest wsparcie finansowe dla rozwoju klubu piłkarskiego Sportis, który występuje na boisku w Łochowie. Drużyna seniorów awansowała w poprzednim (zakończonym szybciej z powodu COVID-19) sezonie do IV ligi.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Bydgoska policja nie jest zabawką.Nie może byc używana bez powodu i nie powinna gnebić ludzi..Takich polecen nie powinni wydawac przełozeni.. W trosce zarowno o mieszkańców jak i naszych policjantów moje wystapienie na posiedzeniu Komisji Administracji 29.06.2020..posłuchajcie...będzie pisemne stanowisko Ministra

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Wtorek, 30 czerwca 2020

 

W sprawie interwencji policyjnych w Bydgoszczy

  • Jedna noc wstrząsnęła życiem wielu

    W nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 przez część kraju przeszły nawałnice, które wyrządziły ogromne szkody, najbardziej poszkodowana okazała się gmina Sośno w powiecie sępoleńskim, ale żywioł szkody wyrządził w kilku powiatach naszego województwa. Zerwane dachy zakryte prowizorycznymi plandekami, czy nawet tygodnie bez dostępu do prądu. Tak wyglądała północno-zachodnia część naszego województwa przed trzema laty.

  • Chory na COVID-19 uciekł ze szpitala

    Dzisiaj wyszła na jaw informacja, że bydgoszczanin, który ze stwierdzonym COVID-19 przebywał na leczeniu w Szpitalu Regionalnym w Grudziądzu, uciekł z placówki i wrócił do Bydgoszczy. Mężczyzna został dość szybko zatrzymany przez policję, za narażenie osób postronnych na zachorowanie z powodu swojej głupoty odpowie przed sądem.

    Etykiety: covid19

Wiadomości z regionu