Jesteś tutaj: HomeRegionKandydaci PiS z całej zachodniej strony województwa mówią jednym głosem

Kandydaci PiS z całej zachodniej strony województwa mówią jednym głosem

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne wtorek, 16 październik 2018 18:38

Kolejny marszałek ma być z Bydgoszczy – taką deklarację wyrazili kandydaci do Sejmiku Województwa z Prawa i Sprawiedliwości, z okręgów nr 1, 2 i 5, czyli terenów położonych na zachód od Wisły. We wtorek w Parku Kochanowskiego w Bydgoszczy podpisali deklarację na rzecz zrównoważonego rozwoju całego województwa.

- Chcemy podpisać deklaracje, z której ma wynikać jeden jasny przekaz. W naszym przekonaniu po 20 latach funkcjonowania województwa kujawsko-pomorskiego, po 20 latach w których mieliśmy przez 5 kadencji marszałka z Torunia, dwukrotnie z ramienia SLD, trzykrotnie z ramienia Platformy Obywatelskiej. Jesteśmy przekonani, że przyszedł czas na zmianę i że jest rzeczą uczciwą i sprawiedliwą, żeby marszałek był z Bydgoszczy – mówił poseł Łukasz Schreiber - Ta deklaracja to jest deklaracja, która mówi o zrównoważonym rozwoju całego województwa.

 

Jej treść odczytał przewodniczący klubu radnych PiS w sejmiku, Michał Krzemkowski. Napisano w niej m.in. - Trzy ostatnie kadencje rządów marszałka Piotra Całbeckiego i rządów PO-PSL pogłębiły nierówności w województwie i faworyzowanie przez marszałka własnego okręgu wyborczego. Mówimy temu dość. Wybór Platformy Obywatelskiej oznacza kolejną kadencję Piotra Całbekiego.

 

Obecni byli również kandydaci z okręgów obejmujących pozostałe powiaty, w zachodniej części województwa - PO inowrocławska wspiera marszałka Całbeckiego i cały ten układ, a Inowrocław tak naprawdę z tego nic nie ma. To musimy zmienić. Mniejsze ośrodki również mają prawo uczestniczyć w normalnym rozwoju – mówił Jerzy Gawęda, lider w okręgu nr 5 (powiaty: inowrocławski, mogileński, żniński i nakielski).

 

- Powiat sępoleński, bydgoski, tucholski i świecki, są żywo zainteresowane zmianami. Od dwóch kadencji zabiegam o rozwiązania chociażby drogowe, łączące Bydgoszcz z Więcborkiem, czy Sępólnem Krajeńskim, niestety pozostaje to bez echa. Przy rządach Prawa i Sprawiedliwości jesteśmy wstanie rozwiązać problemy komunikacyjne okręgu nr 2 – uzupełnił radny Marek Witkowski, lider listy PiS w okręgu nr 2.

 

Poseł Schreiber po wypowiedzi Witkowskiego dodał, że dla rozwiązania tych problemów komunikacyjnych PiS zaproponował projekt Bydgoskiej Kolei Metropolitalnej.

 

Ustawa metropolitalna nie była dla Bydgoszczy korzystna

W konferencji udział wzięła również kandydatka do sejmiku z Bydgoszczy Paulina Wenderlich, która odniosła się do zarzutów kierowanych m.in. do kandydata PiS na prezydenta Bydgoszczy Tomasza Latosa, że ten był przeciwko ustawie o związkach metropolitalnych. Wenderlich wyjaśniła, że to była ustawa dla Bydgoszczy niekorzystna, bowiem związki metropolitalne miały być tworzone w oparciu o zapisy Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 oraz Strategii Rozwoju Województwa 2020, dokumentów utworzonych przy rządach PO, w których zapisano, iż Bydgoszcz ma tworzyć metropolię wspólnie z Toruniem.

 

Wenderlich zapowiedziała, że jeżeli zostanie wybrana na radną, będzie dążyć to wykreślenia w dokumentach strategicznych wszelkich zapisach mówiących o dwurdzeniowej metropolii, czy też tzw. bipolu.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

99. rocznica powrotu Bydgoszczy do niepodległej Polski

Kosma Złotowski

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.