Jesteś tutaj: HomeBydgoszczRadio PiK ruszyło z ofensywą reklamową, a gdzie przetarg?

Radio PiK ruszyło z ofensywą reklamową, a gdzie przetarg?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz poniedziałek, 12 sierpień 2019 00:34

W lutym parlament zdecydował o przekazaniu ponad miliarda złotych na media publiczne. Od pewnego czasu na ulicach Bydgoszczy dostrzec możemy  sporą kampanie reklamową Radia PiK wartą przynajmniej dziesiątki, ale być może nawet setki tysięcy złotych (wystąpiliśmy we wtorek do Radia z prośbą o podanie kwot i udostępnienie umów). Znawcy rynku reklamowego dostrzegą, że odbywa się ona na nośnikach jednej firmy.

 

Niestety, na próżno szukać informacji o przetargu w Biuletynie Informacji Publicznej. Najprawdopodobniej zlecenie zostało dokonane bez przetargu. Teoretycznie spółki skarbu państwa nie mają obowiązku stosować zawsze procedury przetargowej, ale gdy mówimy o tak dużym zamówieniu wydaje się to wskazane, aby nie było niepotrzebnych spekulacji, w szczególności, że jesteśmy w okresie przedwyborczym i za chwilę na nośnikach z reklamami radia mogą się pojawić podobizny polityków. Tryb przetargowy pozwoliłby również uzyskać bardziej konkurencyjne oferty.

 

Pytamy o powiązania

Kampanie reklamową dla Radia wykonuje firma Remedia, stąd też w zapytaniu skierowanym do spółki Polskie Radio Pomorza i Kujaw poprosiliśmy o wykaz osób funkcyjnych w spółce, które są związane również z tym prywatnym podmiotem gospodarczym. Do dzisiaj nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi.

 

Jak udało nam się ustalić zastępca Dyrektora Programu ds. Informacji i Nowych Mediów Michał Jędryka jest wiceprezesem zarządu Stowarzyszenia Sanctus Paulus, którego prezesem jest właściciel firmy ReMedia, która wykonuje kampanie promocyjną dla Radia PiK. Jak się okazuje zaangażowanym dość ambitnie w zarządzie, bo jak czytamy w sprawozdaniu za rok 2018 – Prezes SPP zbierał materiały do napisania i aplikowania tych projektów – których przygotowanie wstępnie i formalnie zajęło około 100 godzin pracy zarówno prezesa, jak też Michała Jędryki wiceprezesa Stowarzyszenia.

 

Stowarzyszenie Sanctus Paulus chciało pozyskać z Narodowego Instytutu Wolności około 900 tys. zł na finansowanie portalu katolicka.bydgoszcz.pl. Złożone przez Stowarzyszenie wnioski nie zostały jednak zakwalifikowane do dofinansowania. W sprawozdaniu Stowarzyszenia wspomina się o bliskiej współpracy z firmą Remedia. W innym dokumencie Stowarzyszenia wskazuje się, że sprawy finansowe wspomnianego portalu są rozliczane przez firmę Remedia, czyli można z tego wywnioskować, że przez nią przepływają finanse.

 

Dyrektor Michał Jędryka zasiada również w radzie fundacji (organ nadzoru) Bezpieczny Świat, której prezesem jest współwłaścicielka firmy Remedia. Fundacja chciała pozyskać z tego samego źródła, również 900 tys. zł na rozwój tym razem tytułu ,,Tygodnik Bydgoski”. W tym wypadku również bezskutecznie. W dokumentach fundacji za oficjalnego operatora tego tytułu wskazuje się firmę Remedia.

 

Osobną sprawą wydaje się zaangażowanie osoby funkcyjnej w Radiu PiK w rozwój konkurencyjnych mediów.

 

W świetle tak daleko idących powiązań osób funkcyjnych, rozpisanie przetargu na usługi promocyjne, pozwoliłoby uniknąć niepotrzebnych spekulacji. Niestety zabrakło transparentności.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Zawisza ma poważnego partnera

    Polski Koncern Naftowy Orlen będzie partnerem klubu Zawisza Bydgoszcz. Największy gracz na polskim rynku naftowym będzie wspierał zarówno drużynę seniorów oraz szkolenie dzieci i młodzieży.

  • PZPN przekazał Bydgoszczy repliki Pucharu Polski i Superpucharu

    W 2014 roku Zawisza Bydgoszcz osiągnął historyczny sukces zdobywając Puchar Polski, po pokonaniu w meczu finałowym Zagłębia Lubin. Niedługo później bydgoski klub pokonał w meczu o Superpuchar Polski Legię Warszawa. Później dla Zawiszy zaczął się gorszy czas, a trofea zniknęły.

    Etykiety: Zawisza Bydgoszcz

Wiadomości sportowe

  • Czas pokaże, czy politycznie jesteśmy dojrzalsi jako naród

    Jak spojrzymy na temperaturę sporu politycznego przez cztery ostatnie lata, chociażby na kryzys, który zostanie zapamiętany poprzez okupację sali sejmowej, to można mieć powód do niepokoju. Jednak to jest przeszłość, którą nie musimy już żyć, czy przyszłość może przynieść nową jakość w polskiej polityce? Ostatni tydzień pokazuje, że tak, bowiem wielu polityków pokazało, że jest ku temu wola. Czas pokaże, czy była to chwilowa refleksją związana ze Świętem Niepodległości, czy faktycznie politycznie jako Polacy jesteśmy już dojrzalsi.

  • CBA bada umowę kredytową szpitala w Grudziądzu

    Kłopoty finansowe wprowadziły w ogromne tarapaty finanse miasta Grudziądza. Szacowany na koniec 2018 rok dług szpitala wynosił 422 mln zł. Polska Agencja Prasowa informuje, że agenci Centralnego Biura Antykorupcynego z bydgoskiej delegatury przyglądają się umowie kredytowej udzielonej przez parabank.

    Etykiety: Grudziądz

Wiadomości z regionu

Śledź nas