Jesteś tutaj: HomeBydgoszczSpacerując po starówce chodzimy po cmentarzu i nawet o tym nie wiemy

Spacerując po starówce chodzimy po cmentarzu i nawet o tym nie wiemy

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz środa, 01 listopad 2017 23:05
Spacerując po starówce chodzimy po cmentarzu i nawet o tym nie wiemy Fot: CC0 by Pit1233

Za najstarszą bydgoską nekropolię uchodzi cmentarz Starofarny powstały na początku XIX wieku; dzieje Bydgoszczy sięgają jednak kilku wieków, a gdzieś kiedyś zmarłych trzeba było chować. Do XIX wieku cmentarz działał przy samej bydgoskiej farze, właściwie od XIV wieku.

Na północ od Katedry Bydgoskiej znajduje się urokliwy bulwar, którym podziwiając jazz farny możemy dojść do ulicy Mostowej. Elementem charakterystycznym w tym miejscu będzie rzeźba przedstawiająca św. Jana Nepomucena. Spacerując w tym miejscu, zapewne nie zdajemy sobie sprawy, iż kiedyś w tym miejscu grzebani byli zmarli. Cmentarz parafialny rozciągał się głównie w kierunku zachodnim, do brzegów Młynówki, która oddziela okolice Starego Rynku od Wyspy Młyńskiej. Jak opisuje w Kronice Bydgoskiej na rok 2002 Lech Łbik, kiedyś nad Młynówką znajdowały się zabudowania parafialne, w jednym z budynków mieściła się szkoła parafialna. Bardziej zasłużeni bydgoszczanie często byli zaś chowani w podziemiach kościoła farnego.

 

Nie jest to jednak jedyny nieistniejący dzisiaj w Bydgoszczy cmentarz. W XX wieku zlikwidowano kilka nekropolii, na których spoczywali wyznawcy obrządków protestanckich, gównie byli to Niemcy. Pod dzisiejszym parkiem im. Witosa przy ulicy Jagiellońskiej do 1956 roku funkcjonował cmentarz Ewangelickiej Gminy Zjednoczonej. Elementem charakterystycznym tego miejsca dzisiaj jest muszla koncertowa. W parku przy ulicy Siedleckiej, obok węzła Zachodniego działał inny cmentarz Ewangelickiej Gminy Zjednoczonej. Na Wzgórzu Dąbrowskiego kiedyś swoich zmarłych chowali Żydzi. Ta nekropolia żydowska została zniszczona przez hitlerowców w czasie II wojny światowej.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Sportis czy Mustang?

    Za nami 29 kolejka V ligi – w tym tygodniu Zawisza będący pewnym awansu do IV ligi pauzował z powodu wycofania się z rozgrywek Iskry Ciechocin. W tej kolejce nie wybiegli na boisko również piłkarze Mustanga Ostaszewo, którzy z powodu wycofania się z rozgrywek Gryfa Siecienko sobotni mecz wygrali poprzez walkower. Wicelider Sportis Łochowo wygrał 1:2 na wyjeździe z Pomorzaninem Serock.

  • Trzy lata i trzy awanse

    Zaczęło się w 2016 roku, gdy pojawiła się realna groźba, że Zawisza zniknie z piłkarskiej mapy Polski, gdy wręcz sensacyjnie klub nie otrzymał licencji na grę w I lidze. Zapadła decyzja, aby oddolnie odbudować piłkę na Zawiszy - zaczęto od B-klasy, bez większego prestiżu, ale patrząc długofalowo do przodu. Dzisiaj mamy już IV ligę, a cel pozostaje niezmienny Ekstraklasa.

    Etykiety: Zawisza Bydgoszcz

Wiadomości sportowe

Wiadomości z regionu

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.