Jesteś tutaj: HomeRegionLewica chce abolicji dla ukaranych mandatem za niezastosowanie się do wytycznych w czasie epidemii

Lewica chce abolicji dla ukaranych mandatem za niezastosowanie się do wytycznych w czasie epidemii

Napisane przez  PAP Opublikowano w Regionalne poniedziałek, 01 czerwiec 2020 20:35

Lewica chce abolicji dla osób, które zostały ukarane mandatami za niestosowanie się do wytycznych rządu dot. zachowania w czasie epidemii koronawirusa. Rządzący sami nie stosowali się do zasad, które wprowadzali - uzasadniali posłowie Lewicy zapowiadając złożenie odpowiedniego projektu ustawy.

 

Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski na konferencji prasowej w Sejmie stwierdził, że kiedy w Polsce panowała epidemia koronawirusa większość społeczeństwa stosowała się do "zakazów i nakazów" wprowadzonych przez rząd. Jednoczenie ocenił, że rządzący w Polsce "zasady, które sami prezentowali, mieli gdzieś".

 

"PiS uchwaliło prawo, na podstawie którego można było karać ludzi mandatami - setkami, tysiącami, a na koniec setkami tysięcy złotych, za to, że nie stosowali się chociażby do nakazu noszenia masek. Ale kiedy politycy PiS tych masek nie nosili, to prawo w stosunku do nich było łaskawe" - mówił Gawkowski.

 

Poinformował, że klub Lewicy złoży w Sejmie, jeszcze w poniedziałek, projekt ustawy o "abolicji mandatowej". "Dlatego, że co najmniej 15 mln zł, które mają zapłacić Polki i Polacy za to, że nie stosowali masek, to de facto sponsorowanie PiS" - stwierdził Gawkowski. Klub Lewicy będzie też chciał, by Sejm zajął się projektem na najbliższym posiedzeniu.

 

Gawkowski ocenił, że mandaty za niestosowanie się do wymagań w czasie epidemii, "to płacenie m.in. za winy PiS przy braku skuteczności w organizacji wyborów". "PiS łatwo wydał ponad 60 mln zł na wybory prezydenckie. Te wybory się nie odbyły. Dzisiaj PiS chce, żeby za te wybory płacili zwykli ludzie" - ocenił szef klubu Lewicy.

 

Podkreślił, że PiS szło do władzy "mówiąc, że chce walczyć z elitami". "Dziś to PiS jest największą elitą, która nie ma szacunku dla ludzi. Swoją elitarność wykorzystuje. Dla nich mandatów nie wystawiano, dla zwykłych ludzi mandaty były codziennością. Czas na to, żeby prawo, które zwolni ludzi z mandatów zostało szybko wprowadzone" - przekonywał.

 

Poseł Lewicy Andrzej Rozenek zapowiedział, że projekt ustawy ws. "abolicji mandatowej" to "pierwszy krok". Następnym ma być propozycja abolicji dla wszystkich osób ukaranych za protesty. "Dla tych artystów, którzy nieśli list do Sejmu. Dla kobiet, które protestowały pod Sejmem. Dla pani z rowerem, która była złapana pod Trójką (siedzibą Programu Trzeciego PR w Warszawie - PAP), dla wielu innych ludzi, którzy dostali niemałe, bo liczące po 10 tys., a nawet więcej, kary" - wyliczał Rozenek.

 

Gawkowski podkreślił, że prezes PiS Jarosław Kaczyński, prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki mogą zdecydować, że Polacy nie będą płacić mandatów. Jak stwierdził - jeśli tego nie zrobią "sami powinni zapłacić za to cenę". (PAP)

 

autor: Krzysztof Kowalczyk

 

krz/ mok/

 

Komentarze

Warte obejrzenia

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Bydgoska policja nie jest zabawką.Nie może byc używana bez powodu i nie powinna gnebić ludzi..Takich polecen nie powinni wydawac przełozeni.. W trosce zarowno o mieszkańców jak i naszych policjantów moje wystapienie na posiedzeniu Komisji Administracji 29.06.2020..posłuchajcie...będzie pisemne stanowisko Ministra

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Wtorek, 30 czerwca 2020

 

W sprawie interwencji policyjnych w Bydgoszczy