Jesteś tutaj: HomeMagazynMęczennik systemu czy agent w strukturach ,,prawicy”?

Męczennik systemu czy agent w strukturach ,,prawicy”?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Magazyn piątek, 19 lipiec 2019 16:38
Męczennik systemu czy agent w strukturach ,,prawicy”? Fot: Christophe Libert

Będący lekarzem Hubert Czerniak podważa obowiązkowe szczepienia oraz twierdzi, że nowotwory można leczyć witaminą C – przez media nieprzychylne prawicy nazywany jest ,,znachorem”, ostatnio na prawicy zaś ,,człowiekiem z teczki”, choć jeszcze w maju był kandydatem Konfederacji do Parlamentu Europejskiego. W kwestii zniesienia przymusowych szczepień dość często miał też styczność z bydgoskim posłem Kukiz15 Pawłem Skuteckim, z którym przemawiał chociażby na wiecach organizowanych przez organizację STOP NOP.

 

W ostatnim czasie w środowiskach na prawo od PiS, temat Huberta Czerniaka jest wiodący, a to za sprawą publikacji śledczej współpracującego z Magna Polonia Radosława Patlewicza, który opublikował teczkę Czerniaka, jako współpracownika opresyjnych służb PRL. Miał on w okresie stanu wojennego zapisać się do ZOMO. Zdaniem prawicowych publicystów resortowe znajomości mogły mu pomóc w zdobyciu wykształcenia medycznego.

 

Prześladowany przez system

- Wymieniałam tu wczoraj ich nazwiska. Dr Aneta Borczyk-Kotwas, dr Dorota Sienkiewicz, dr Andrzej Majkowski, dr Hubert Czerniak, dr Jerzy Jaśkowski, dr Katarzyna Bross-Walderdorff - oni wszyscy stanęli przed sądem lekarskim za to tylko, że bronią dzieci z powikłaniami poszczepiennymi, za to, że chcą odraczać szczepienia dzieciom, które ewidentnie na te powikłania cierpią – grzmiała w Sejmie 4 października 2018 roku Justyna Socha, reprezentując obywatelską inicjatywę znoszącą obowiązkowe szczepienia. Inicjatywę wspieraną przez posła Skuteckiego. Socha jako liderka organizacji STOP NOP swoje prelekcje głosiła również w Bydgoszczy, w biurze wspomnianego parlamentarzysty. Czerniak uchodził w jej organizacji za eksperta, co zresztą sugeruje też powyższa wypowiedź w parlamencie.

 

Wśród uczestników protestu znaleźli się m.in. jeden z liderów Konfederacji Grzegorz Braun, poseł Kukiz'15 Paweł Skutecki oraz dr Hubert Czerniak, który podczas przemówienia wykonywał salut rzymski, którego używały m.in. ugrupowania faszystowskie w hitlerowskich Niemczech i porównywał państwo polskie do państwa faszystowskiego. Niesiono też transparent z napisem "Dr Mengele znów zabija" – relacjonuje czerwcowy protest portal rynekzdrowia.pl, wskazując na kontrowersyjne zachowania Czerniaka.

 

Postać ta jest kreowana jako męczennik za mówienie prawdy o szczepieniach oraz szerzenie niekorzystnej dla koncernów farmaceutycznych wiedzy o alternatywnych terapiach. Brzmi to jak wielka teoria spiskowa, wokół której udało się zbudować nawet grono wyznawców.

 

Czerniak faktycznie ma problemy w samorządzie lekarskim, które doprowadziły do ograniczenia prawa wykonywania przez niego zawodu. Ma to związek jednak z postawionymi mu przez opolską prokuraturę zarzutami natury korupcyjnej.

 

Konsternacja na prawicy

Publikacje Patlewicza w środowisku skupionym wokół Konfederacji i Ruchu Narodowego mogły wywołać wielkie zaskoczenie. Zaczęto stawiać pytanie, jak osoba o takiej przeszłości znalazła się na listach wyborczych teraz Konfederacji, wcześniej Kukiz15, a jeszcze wcześniej partii związanych z Januszem Korwin-Mikke. Zaczęto nawet się zastanawiać, czy nie jest on agentem, którego celem miałoby być kompromitowanie środowiska. Znany po tej stronie sceny politycznej publicysta Stanisław Michalkiewicz wprost optuje za taką teorią, wskazując, że środowisko Ruchu Narodowego musi się liczyć z infiltracją ze strony różnych służb.

 

Przyjmując, że Rynek Zdrowia pisząc o ,,salutowaniu” pisze prawdę, to jest to zachowanie, które mogłoby skompromitować komitet z którego startuje, gdyby akurat trwała kampania wyborcza. Po tej całej ,,aferze teczkowej” pojawiło się w internecie wiele komentarzy broniących Czerniaka, co może wskazywać, iż dla części osób jest autorytetem, co z kolei może utrudnić działania wyborcze prawicy, która współpracy z tą postacią w wyborach nie przewiduje.

 

Patlewicz wskazuje, że Czerniak głosił też swego czasu teorie o tzw. Wielkiej Lechii, czyli o istnieniu w starożytności słowiańskiego imperium, będącego postrachem dla Rzymu, do którego upadku i wymazania z dziejów świata przyczynił się Watykan i Kościół katolicki. Ta teoria specjalnie się nie rozpowszechnia z uwagi na brak gruntu.

 

Zapewne za ten tekst zapłaciły nam koncerny...

Wychodzi z tego, że koncerny farmaceutyczne kierują się altruizmem, a nie chęcią zysku i nie dochodzi do żadnych niepożądanych incydentów ze szczepionkami. W żadnym wypadku tak nie twierdzę, ale w Polsce o bezpieczeństwie szczepień dość trudno, za co główną winę ponosi skrajna postawa i sprowadzanie wszystkiego do dziejowej teorii spiskowej. Są osoby, które uważają, że szczepionki nie są szkodliwe tylko z powodu chęci zysku ich producentów, ale jakiegoś niecnego planu depopulacji narodu polskiego.

 

Jeżeli debata o bezpieczeństwie ma zostać podjęta na poważnie, to potrzeba też do niej poważnych ekspertów.

 

Spada nasze bezpieczeństwo

Osobną kwestią jest ważny temat bezpieczeństwa epidemiologicznego. Ktoś może ocenić po lekturze niniejszego tekstu, że to są jakieś ,,wariacje kanapowych polityków”. Problem jednak w tym, że w Polsce obserwuje się zjawisko wzrostu odmów obowiązkowych szczepień, przez co spada nasz zbiorowy poziom zaszczepialności. Wielu polityków o skutkach społecznych swoich działań chyba nie myśli – np. poseł Skutecki za wypowiedź - Pacjenci są często lepiej wyedukowani niż lekarze, którzy szczepią ich dzieci! - musiał stanąć przed sejmową komisją etyki.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

« Sierpień 2019 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
  • To były słabe cztery lata dla regionu

    Przygotowania do kampanii wyborczej (ta oficjalnie ruszy dopiero po rejestracji list) są coraz bardziej widoczne, za chwilę kandydaci, w tym obecni posłowie będą agitować, aby oddać na nich głos. Warto przy takich okazjach pytać, co zrobili przez ostatnie cztery lata, a tych dokonań zbyt wielu nie mamy.

  • Rząd szacuje straty spowodowane suszą na ponad miliard złotych

    Problem suszy, a właściwie ogólnego deficytu wody, dostrzegalny jest od kilku tygodni. Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach ocenił, że w okresie od 11 czerwca do 10 sierpnia zjawisko suszy dotknęło prawie wszystkie gminy w województwie kujawsko-pomorskim, w różnym stopniu. Ministerstwo Rolnictwa kładzie na stół pierwszą pulę pieniędzy.

    Etykiety: susza Rolnictwo

Wiadomości z regionu

Śledź nas