Jesteś tutaj: HomeBydgoszczCo zrobić, gdy stanie nam samochód na przejściu kolejowym? PKP PLK stawia na prewencje

Co zrobić, gdy stanie nam samochód na przejściu kolejowym? PKP PLK stawia na prewencje

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz sobota, 26 marzec 2022 12:13

 

W lutym w Warlubiu pod Świeciem doszło do tragedii, gdy pociąg uderzył w autobus szkolny, na szczęście autobusem jechał tylko kierowca, który zginał w tym wypadku. PKP PLK podejmuje działania edukacyjne, które mają zapobiec takim sytuacjom w przyszłości. W piątek przy przejeździe kolejowym na bocznicę przy ulicy Zaświat w Bydgoszczy pracownicy PKP PLK rozdawali zatrzymującym się na znaku ,,STOP” kierowcom materiały edukacyjne.

 

Rzecznik spółki Przemysław Zieliński informował, że PKP PLK chociażby modernizuje przejazdy, aby były bezpieczniejsze – lepiej doświetlone, czy posiadały lepszą nawierzchnię.

 

W sytuacji, gdy zamkną się przed nami rogatki, a jesteśmy już na torach, wówczas powinniśmy szlaban wyłamać, Rogatki są tak skonstruowane, że wystarczy lekkie puknięcie. Gorzej, gdy pojazd nam zgaśnie i nie jesteśmy wstanie go uruchomić. Na taką sytuację PKP ma przewidziane procedury.

 

- Jeżeli użytkownik zatrzyma się na przejeździe, bo np. coś się stanie z samochodem, powinien odczytać informacje na żółtej naklejce. Znajduje się na niej przede wszystkim numer alarmowy 112, znajduje się tam numer do dyspozytora i znajduje się identyfikator przejazdu, czyli numer jaki należy podać zgłaszając daną sytuację – wyjaśnia naczelnik w PKP PLK Mariusz Poćwiardowski – Pozwoli to bardzo szybkie i bardzo konkretne ustalenie miejsca, gdzie nastąpiła awaria i podjęcie stosownych działań, w tym również zatrzymanie pociągu.

 

 

Trzeba pamiętać, że takie sytuacje to nie tylko śmiertelne zagrożenie dla tych co podróżują samochodem, ale również zagrożenie dla zdrowia i życia pasażerów pociągu. Jak przyznają przedstawiciele PKP PLK, w ciągu roku w ten sposób zatrzymanych jest kilka pociągów.

 

Bogdan Worytko ze Straży Ochrony Kolei przyznaje, że najczęstsze grzechy kierowców, to wjeżdżanie pod zamykające się rogatki, ignorowanie znaku ,,STOP” oraz przejeżdżanie na czerwonym świetle (trzeba pamiętać, że w przypadku przejazdów kolejowych za czerwone światło uznaje się naprzemiennie migające czerwone światła). SOK może ukarać za takie przewinienia mandatem do 500 zł, ale też karać może policja, która po nowelizacji według taryfikatora może powinna nałożyć 1,5 tys. zł mandatu. Bydgoska policja monitoruje niektóre przejazdy kolejowe dronami. Policja i SOK mogą też skierować wniosek o ukaranie do sądu, tutaj kara może sięgnąć nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

 

Warte obejrzenia

  • Rodzina piłkarska Sportisu w Młynach Rorthera kończy i inauguruje sezon

    W czerwcu zakończył się sezon piłkarski, ale już za tydzień pierwsza kolejka ligowa IV ligi kujawsko-pomorskiej, a tydzień później zmagania rozpocznie Ekstraliga kobiet. Sportis to projekt skupiający z jednej strony ekstraligowy kobiecy klub KKP Bydgoszcz oraz IV-ligowy męski Sportis Łochowo, a także ponad setkę młodych adeptów piłki nożnej. W piątek 29 lipca w miejscu wyjątkowym, w Młynach Rothera odbyła się oficjalna prezentacja zespołów.

  • Radni podziękowali legendzie bydgoskiego wioślarstwa

    Gościem środowej sesji Rady Miasta Bydgoszczy był Zygfryd Żurawski, przez 31 lat prezes RTW Lotto Bydgostii, który z tej funkcji zrezygnował na początku czerwca. Te 31 lat – to 6 medali olimpijskich i zdecydowany prymat bydgoskiego klubu w rywalizacji drużynowej w Polsce.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie

 

Sejm RP... W obronie Szpitala "Biziela"....

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Środa, 22 czerwca 2022
go Środa, 22 czerwca 2022
  • Sejm apeluje do samorządów o zacieśnianie współpracy z ukraińskimi samorządami

    Gdy w maju w ukraińskim parlamencie prezydent Ukrainy Wołodymir Zelenski, w obecności prezydenta Andrzeja Dudy, dziękował polskim miastom, w tym także Bydgoszczy, za wsparcie niesione dla jego narodu, podkreślał, że większość ukraińskich miast ma bliskie relacje z polskimi. O potrzebie kontynuowania tego kierunku mówi uchwała Sejmu RP z piątku.

  • Czy musimy się obawiać przerw w dostawie prądu?

    Mamy obecnie jedno z bardziej upalnych lat, co przekłada się z kolei na większe zużycie prądu, chociażby z uwagi na pracę klimatyzacji. Polska energetyka w głównej mierze opiera się na węglu, a ten stał się też towarem deficytowym. O ile eksperci raczej nie wieszczą wielkiego blackoutu w Polsce, to lokalnych ograniczeń w dostawie prądu nie można już wykluczyć.

Wiadomości z regionu