Jesteś tutaj: HomeBydgoszczByły prezes bydgoskiego Sądu Okręgowego obwiniony jest o szykanowanie innych sędziów

Były prezes bydgoskiego Sądu Okręgowego obwiniony jest o szykanowanie innych sędziów

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz czwartek, 11 kwiecień 2024 00:07

W marcu 2018 roku prezesem Sadu Okręgowego w Bydgoszczy został sędzia Mieczysław Oliwa – jak wynika z najnowszej wersji raportu ,,Wymiar sprawiedliwości pod presją” autorstwa stowarzyszenia sędziowskiego Iustitia, sposób jego powołania budzić miał poważne wątpliwości i mógł naruszać Europejską Konwencję Praw Człowieka. Pod koniec marca 2024 został on odwołany z funkcji przez ministra Adama Bodnara. Nowym szefem Sądu Okręgowego jest sędzia Iwona Piekańska-Szymańska.

Raport Iustiti wskazuje, że sędzia Oliwa jako prezes sądu nie cieszył się zbytnio poparciem innych bydgoskich sędziów. Główny zarzut stawiany jednak przez Iustitię to odwołanie poprzedniego prezesa i wiceprezesów w trakcie trwania legalnej kadencji przez byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Sam sposób powołania prezesa przez ministra Ziobro budzić miał poważne wątpliwości co do konstytucyjności.

 

Z raportu wynika, że w 2019 roku sędzia Mieczysław Oliwa jako prezes sądu miał przesunąć doświadczonych sędziów Marię Leszczyńską i Wojciecha Borodziuka do pracy w innych wydziałach bez ich zgody - Przeniesienie tak doświadczonych sędziów do pracy w innych wydziałach bez ich zgody nosi cechy szykany, a osobą, która ponosi za to odpowiedzialność, pozostaje Prezes Sądu Okręgowego w Bydgoszczy Mieczysław Oliwa, który został powołany na to stanowisko po odwołaniu dotychczasowego prezesa w trakcie trwania jego kadencji przez Ministra Sprawiedliwości bez podania przyczyny. Przepisy umożliwiające Ministrowi Sprawiedliwości wymianę prezesów sądów w trakcie trwania ich kadencji bez uzasadnienia i podawania przyczyn budzą poważne wątpliwości co do zgodności z Konstytucją oraz z europejską Konwencją o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności – czytamy w raporcie ,,Wymiar sprawiedliwości pod presją”.

 

Awans sędzi i poparcie Zespołu Szkół Katolickich oraz biskupa

Z raportu wynika, że po tym, gdy prezesem sądu został sędzia Mieczysław Oliwa nikt z Sądu Okręgowego nie chciał być jego zastępcą. Funkcje tę powierzono sędzi Annie Dziergawce z Sądu Rejonowego. Po kilku miesiącach od tego uzyskała awans na sędziego Sądu Okręgowego - podczas konkursuna stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w Bydgoszczy dołączyła do swojego zgłoszenia m.in. opinie sporządzone przez dyrektora Zespołu Szkół Katolickich Pomnik Jana Pawła II w Bydgoszczy oraz proboszcza Parafii pod we- zwaniem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Bydgoszczy. Niekonstytucyjny organ, który zastąpił Krajową Radę Sądownictwa, zwany neo-KRS, 20.11.2018 r. podjął uchwałę o przedstawieniu kandydatury sędzi Anny Dziergawki na jedno z siedmiu wolnych stanowisk sędziego Sądu Okręgowego w Bydgoszcz – napisano w raporcie.

 

W 2022 roku sędzia Dziergawka aplikowała już o stanowisko w Sądzie Najwyższym w Warszawie - Podczas konkursu na wolne stanowisko sędziowskie w Sądzie Najwyższym przedłożyła rekomendację od biskupa bydgoskiego, która w rzeczywistości stanowiła świadectwo moralności wystawione kandydatce na jej prośbę przez biskupa bydgoskiego Krzysztofa Włodarczyka. Sędzia Anna Dziergawka na pytanie jednego z członków neo-KRS, dlaczego przedłożyła do zgłoszenia na wolne stanowisko sędziowskie zaświadczenie o tym, że jest praktykującą katoliczką, odpowiedziała: „Proszę państwa ja jestem osobą spójną, koherentną, ja nie mogę oddzielić mojego świata duchowego, systemu wartości od pracy orzeczniczej. Stoję na stanowisku, że no sędzia jest tą samą jednak osobą i w domu, i w pracy. To bardzo też ułatwia tak, takie życie harmonijne zgodne ze sobą, a ponieważ wiara jest dla mnie źródłem sił.

 

Prezydent Andrzej Duda powołał ją ostatecznie w skład Sądu Najwyższego.

 

Warte obejrzenia

  • Dobre wyniki Polaków na Memoriale Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy

    Natalia Kaczmarek we wspaniałym stylu wygrała bieg na 400 metrów podczas 6. Memoriału Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy. Kaczmarek zwyciężyła w czasie 49.86 sek., bijąc rekord mityngu. Rekordów mityngu w Bydgoszczy było zresztą więcej, a publiczność zgromadzona na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka nie mogła się nudzić i oklaskiwała też m.in. zwycięstwo Pawła Fajdka w rzucie młotem.

  • Zakończyły się Wioślarskie Mistrzostwa Europy w Kruszwicy. Sportowo Polska jednak nie dominowała

    Za nami kolejna międzynarodowa impreza wioślarska zorganizowana na Gople w Kruszwicy. W niedzielnych finałach dwukrotnie miejsca na podium wywalczyły polskie osady. Wicemistrzowskie tytuły wywalczyli Błażej Barański, Jakub Olszewski, Aleks Narożny i Remigiusz Matulewicz (JM4x) oraz Zuzanna Czaja, Zuzanna Królikiewicz, Anna Solarska i Wiktoria Syrytczyk (JW4x).

Wiadomości sportowe

  • Szkoły nie przygotowują uczniów na wejście w dorosłość. Oceny wciąż ważniejsze od kompetencji przyszłości i kreatywności

    Około 40 proc. uczniów, zarówno szkół podstawowych, jak i średnich, uważa, że popełnienie błędu oznacza, że nie są mądrzy – wynika z raportu „Mogę wszystko. Co na to współcześni uczniowie?” Fundacji Teach for Poland. Obawa przed byciem tak odbieranym powoduje także, że wielu z nich nie zadaje pytań, kiedy czegoś nie wiedzą. – W konsekwencji za kilkanaście lat będziemy społeczeństwem, które będzie się bało innowacji i zmian – ocenia Katarzyna Nabrdalik, prezeska Fundacji Teach for Poland. Wielu uczniów regularnie stawia sobie cele i do nich dąży, ale często kojarzą się one z ocenami. To wyniki w nauce, a nie rozwój umiejętności, są traktowane jako wyznacznik sukcesu.

  • Marszałek chciałby rozmawiać tylko o tym co wygodne, ale to pokazuje kryzys samorządności wojewódzkiej

    Gdy w poniedziałek ukazała się u nas publikacja o tym, że ,,media władzy”, czyli wydawane za nasze pieniądze przez samorządy i tworzone przez urzędników przemilczały krytyczny dla promu w Solcu Kujawskim raport NIK, w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu odbywała się sesja Sejmiku Województwa. Po wypowiedziach marszałka Piotra Całbeckiego nie należy się specjalnie dziwić, że podlegli mu pracownicy Kujawsko-Pomorskiego Funduszu Rozwoju temat przemilczeli w ramach swoich mediów.

Wiadomości z regionu