Jesteś tutaj: HomeBydgoszczBydgoska Prawica chce się włączyć w rozbudowę Filharmonii Pomorskiej i postawić na utytułowanych architektów

Bydgoska Prawica chce się włączyć w rozbudowę Filharmonii Pomorskiej i postawić na utytułowanych architektów

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz środa, 03 kwiecień 2024 18:25

W środę Bydgoska Prawica przedstawiła swoje propozycje na rozwój bydgoskiej kultury. Konferencja prasowa odbyła się pod Filharmonią Pomorską, o której rozbudowie mówi się od dłuższego czasu, ale póki co nie ma jeszcze na to pieniędzy, ostatnio wicemarszałek województwa Zbigniew Ostrowski zapowiadał, że jest blisko znalezienia budżet, ale Bydgoska Prawica zapowiada włączenie się.

- Słyszałem, że przedstawiciele jednego ze sztabów twierdzą, że nam się pomysły skończyły. Im się – mam wrażenie nawet nie zaczęły. My mamy pomysły cały czas – mówił ironicznie na wstępie poseł Łukasz Schreiber, kandydat na prezydenta - Gdybyśmy dostali od bydgoszczan mandat żeby rządzić w mieście, to byśmy zrobili wszystko, aby pomóc Filharmonii na przebudowę i modernizację.

 

Filharmonia jest instytucją podległą województwu, zatem to władze wojewódzkie odgrywają kluczową rolę przy jej rozbudowie. Schreiber jako prezydent chciałby, aby Bydgoszcz pomogła chociażby w znalezieniu dofinansowania unijnego.

 

Bydgoska Prawica chce zwiększyć trzykrotnie budżet na stypendia dla bydgoskich artystów - Uważamy, że kultura sama się nie obroni.


Radny Michał Krzemkowski uważa z kolei, że należy postawić na utytułowanych architektów ze świata - W Bydgoszczy jest bardzo dużo zabytków, dużo ciekawej architektury, ale nie mamy obiektów które by się przebijały do opinii krajowej czy międzynarodowej. Nie mamy obiektów o międzynarodowej sławie. Chcemy zaprosić do współpracy przy realizacji różnego rodzaju projektów publicznych architektów światowej rangi.


Jest to o tyle nowość w przypadku Bydgoskiej Prawicy, bo do tej pory to środowisko było nieufne wobec konkursów międzynarodowych które rządzą się swoimi prawami, gdzie propozycje prac mogą mocno zaskakiwać.

 

Radna Grażyna Szabelska uważa, że należy powołać nową instytucję kultury Archiwum Bydgoskiej Kultury. Mówiła, że ten temat pojawiał się na komisjach Rady Miasta, miał zwolenników po stronie ludzi kultury, ale obecne władze miasta nie poszły w kierunku jej powołania.

 

Warte obejrzenia

  • Dobre wyniki Polaków na Memoriale Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy

    Natalia Kaczmarek we wspaniałym stylu wygrała bieg na 400 metrów podczas 6. Memoriału Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy. Kaczmarek zwyciężyła w czasie 49.86 sek., bijąc rekord mityngu. Rekordów mityngu w Bydgoszczy było zresztą więcej, a publiczność zgromadzona na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka nie mogła się nudzić i oklaskiwała też m.in. zwycięstwo Pawła Fajdka w rzucie młotem.

  • Zakończyły się Wioślarskie Mistrzostwa Europy w Kruszwicy. Sportowo Polska jednak nie dominowała

    Za nami kolejna międzynarodowa impreza wioślarska zorganizowana na Gople w Kruszwicy. W niedzielnych finałach dwukrotnie miejsca na podium wywalczyły polskie osady. Wicemistrzowskie tytuły wywalczyli Błażej Barański, Jakub Olszewski, Aleks Narożny i Remigiusz Matulewicz (JM4x) oraz Zuzanna Czaja, Zuzanna Królikiewicz, Anna Solarska i Wiktoria Syrytczyk (JW4x).

Wiadomości sportowe

  • Szkoły nie przygotowują uczniów na wejście w dorosłość. Oceny wciąż ważniejsze od kompetencji przyszłości i kreatywności

    Około 40 proc. uczniów, zarówno szkół podstawowych, jak i średnich, uważa, że popełnienie błędu oznacza, że nie są mądrzy – wynika z raportu „Mogę wszystko. Co na to współcześni uczniowie?” Fundacji Teach for Poland. Obawa przed byciem tak odbieranym powoduje także, że wielu z nich nie zadaje pytań, kiedy czegoś nie wiedzą. – W konsekwencji za kilkanaście lat będziemy społeczeństwem, które będzie się bało innowacji i zmian – ocenia Katarzyna Nabrdalik, prezeska Fundacji Teach for Poland. Wielu uczniów regularnie stawia sobie cele i do nich dąży, ale często kojarzą się one z ocenami. To wyniki w nauce, a nie rozwój umiejętności, są traktowane jako wyznacznik sukcesu.

  • Marszałek chciałby rozmawiać tylko o tym co wygodne, ale to pokazuje kryzys samorządności wojewódzkiej

    Gdy w poniedziałek ukazała się u nas publikacja o tym, że ,,media władzy”, czyli wydawane za nasze pieniądze przez samorządy i tworzone przez urzędników przemilczały krytyczny dla promu w Solcu Kujawskim raport NIK, w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu odbywała się sesja Sejmiku Województwa. Po wypowiedziach marszałka Piotra Całbeckiego nie należy się specjalnie dziwić, że podlegli mu pracownicy Kujawsko-Pomorskiego Funduszu Rozwoju temat przemilczeli w ramach swoich mediów.

Wiadomości z regionu