Jesteś tutaj: HomeBydgoszczNie wszyscy kandydaci grali do końca fair

Nie wszyscy kandydaci grali do końca fair

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz wtorek, 09 kwiecień 2024 00:32

Dzisiaj najważniejsze jest to kto został radnym, a nie to w jakim stylu wygrał wybory, bowiem nawet jeżeli etycznie coś napiętnujemy, to nie zmieni to wyniku wyborów. Uważamy jednak za konieczne wspomnienie o takich incydentach.

 

Najprawdopodobniej tuż przed ciszą wyborczą, czyli w piątek przed północą powieszone zostały drewniane dykty z materiałami kandydata Bogdana Dzakanowskiego, który uzyskał przedwczoraj mandat radnego na kolejną kadencje. Dykty były wieszane między innymi na słupach energetycznych oraz na drzewach.

 

Tak to wyglądało przy ulicy Staroszkolnej:

 

Wieszanie materiałów wyborczych na drzewach jest zakazane, w praktyce jak coś jest powieszone tuż przed ciszą wyborczą, to w trakcie jej trwania, rzadko kiedy się zdarza, aby służby zdejmowały takie materiały. Niektórzy kandydaci wykorzystują to, dlatego pojawianie się materiałów wyborczych tuż przed ciszą wyborczą często nie jest przypadkiem. W tym wypadku ten incydent raczej nie miał wpływu na to ile mandatów zdobyła Bydgoska Prawica, ale już mógł zdecydować o tym, że mandat zdobył Dzakanowski a nie mająca niewiele głosów mniej Mirosława Chmilewicz.

 

Z naszych informacji wynika, że sprawę tę wyjaśnia Straż Miejska oraz były kierowane zawiadomienia na policję, konsekwencjami mogą być grzywne jeżeli sprawa trafi do sądu.

 

W niedzielę na Facebook-u prof. Roman Lepper z UKW opublikował post, w którym napisał, że trzyma kciuki w tych wyborach za Joannę Czerską-Thomas. Może to zostać potraktowane jako agitacja za tą kandydatką, co akurat w dniu wyborów jest zakazane i może podlegać grzywnie.

 

Przed ciszą wyborczą docierały do nas sygnały o naklejaniu plakatów na drzewa. Na obszarze Łęgnowo-Wieś wisiały plakaty radnej Anny Mackiewicz. Kandydatka w piątek pytana przez nas stwierdziła, że ktoś miał nakleić plakaty na taśmę bez jej zgody i zobowiązała się je usunąć. Niektóre plakaty pozostały jednak też w czasie ciszy wyborczej. Nad Kanałem Bydgoskim podobna sytuacja wystąpiła z kandydatem Trzeciej Drogi Radosławem Gintherem, który także został wybrany na radnego. Plakaty te usunięte zostały jednak przez komitet Trzeciej Drogi.

 

Warte obejrzenia

  • Dobre wyniki Polaków na Memoriale Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy

    Natalia Kaczmarek we wspaniałym stylu wygrała bieg na 400 metrów podczas 6. Memoriału Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy. Kaczmarek zwyciężyła w czasie 49.86 sek., bijąc rekord mityngu. Rekordów mityngu w Bydgoszczy było zresztą więcej, a publiczność zgromadzona na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka nie mogła się nudzić i oklaskiwała też m.in. zwycięstwo Pawła Fajdka w rzucie młotem.

  • Zakończyły się Wioślarskie Mistrzostwa Europy w Kruszwicy. Sportowo Polska jednak nie dominowała

    Za nami kolejna międzynarodowa impreza wioślarska zorganizowana na Gople w Kruszwicy. W niedzielnych finałach dwukrotnie miejsca na podium wywalczyły polskie osady. Wicemistrzowskie tytuły wywalczyli Błażej Barański, Jakub Olszewski, Aleks Narożny i Remigiusz Matulewicz (JM4x) oraz Zuzanna Czaja, Zuzanna Królikiewicz, Anna Solarska i Wiktoria Syrytczyk (JW4x).

Wiadomości sportowe

  • Szkoły nie przygotowują uczniów na wejście w dorosłość. Oceny wciąż ważniejsze od kompetencji przyszłości i kreatywności

    Około 40 proc. uczniów, zarówno szkół podstawowych, jak i średnich, uważa, że popełnienie błędu oznacza, że nie są mądrzy – wynika z raportu „Mogę wszystko. Co na to współcześni uczniowie?” Fundacji Teach for Poland. Obawa przed byciem tak odbieranym powoduje także, że wielu z nich nie zadaje pytań, kiedy czegoś nie wiedzą. – W konsekwencji za kilkanaście lat będziemy społeczeństwem, które będzie się bało innowacji i zmian – ocenia Katarzyna Nabrdalik, prezeska Fundacji Teach for Poland. Wielu uczniów regularnie stawia sobie cele i do nich dąży, ale często kojarzą się one z ocenami. To wyniki w nauce, a nie rozwój umiejętności, są traktowane jako wyznacznik sukcesu.

  • Marszałek chciałby rozmawiać tylko o tym co wygodne, ale to pokazuje kryzys samorządności wojewódzkiej

    Gdy w poniedziałek ukazała się u nas publikacja o tym, że ,,media władzy”, czyli wydawane za nasze pieniądze przez samorządy i tworzone przez urzędników przemilczały krytyczny dla promu w Solcu Kujawskim raport NIK, w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu odbywała się sesja Sejmiku Województwa. Po wypowiedziach marszałka Piotra Całbeckiego nie należy się specjalnie dziwić, że podlegli mu pracownicy Kujawsko-Pomorskiego Funduszu Rozwoju temat przemilczeli w ramach swoich mediów.

Wiadomości z regionu