Jesteś tutaj: HomeBydgoszczPalone opony i słoma, wielka smuga dymu oraz zakorkowane centrum Bydgoszczy. Eskalacja protestu rolników

Palone opony i słoma, wielka smuga dymu oraz zakorkowane centrum Bydgoszczy. Eskalacja protestu rolników

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz piątek, 09 luty 2024 18:44

Podpalanie opon przez rolników to głównie obrazek znany z Francji, relacjonując jednak protesty rolników w naszym regionie od ponad dekady, tak dużych emocji jak w piątek nie było nigdy. Porównanie wydarzeń bydgoskich do kraju nad Sekwaną byłoby nadużyciem, bo nie doszło do istotniejszych uszkodzeń mienia. Rolnicy zapowiadają, że jak nie dojdzie do porozumienia z rządem, to w przyszłym tygodniu dojdzie do blokowania dróg.

 

Według szacunków organizatorów w piątek do Bydgoszczy mogło przyjechać ponad 600 ciągników rolniczych. Z rana były pewne utrudnienia w ruchu, ale tramwaje były przepuszczane, właściwie tylko ulica Bernardyńska była całkowicie zablokowana.

 

Główne postulaty protestujących do zawetowanie przez polski rząd w ramach Unii Europejskiej pakietu działań nazywanych Europejskim Zielonym Ładem w zakresie dotykającym rolnictwa. Drugie oczekiwanie to natychmiastowe zamknięcie granicy dla produktów rolnych z Ukrainy. Do protestujących dość szybko wyszedł wicewojewoda Piotr Hemmerling, ale nie został zbyt ciepło powitany – Wojewoda ma być, a nie żaden zastępca – krzyknął jeden z rolników. Protestujący domagali się wyjścia wojewody Michała Sztybla – Pan wojewoda w tej chwili wywołuje inne bardzo ważne czynności -mówił wicewojewoda. Wojewoda Sztybel był wtedy obecny na spotkaniu z wójtami poza Bydgoszczą.

 

 

 

 

Po jakimś czasie wicewojewoda Hemmerling pojawił się po raz kolejny i zaoferował, że około godziny 14 wojewoda Michał Sztybel przyjmie 6-osobową delegację rolników. Ten pomysł właściwie od razu został odrzucony, oczekiwano spotkania albo w większym gronie, albo wyjścia wojewody do protujących.

 

 

 

 

 

W tym momencie zaczęło się już eskalowanie, na parkingu Urzędu Wojewódzkiego rozrzucono snopki słomy, doszło też do czasowej blokady torów tramwajowych. Przed 14-tą Hemmerling wyszedł po raz trzeci, tym razem oferował już zaproszenie dla 10 osób, nie zostało to jednak zaakceptowane, wtedy rolnicy chcieli wkroczyć do Urzędu Wojewódzkiego, wejście zablokowali policjanci z tarczami i hełmami, w ich kierunku poleciały snopki słomy, w pewnym momencie policjant użył gazu czym zmusił rolników do odwrotu. Kilka osób zostało poszkodowanych, w tym dziennikarka Radia PiK.

 

 

 

 

Od tego momentu eskalacja coraz bardziej narastała, przed urzędem podpalono siano, następnie dorzucono opony. Ugasić ognisko próbowali strażacy, ale uniemożliwili im to protestujący. W międzyczasie do wojewody udała się 12-osobowa delegacja, po dość długich rozmowach wojewoda Michał Sztybel wyszedł z urzędu – Zakończyliśmy bardzo ważne spotkanie. Chciałem spotkania merytorycznego z udziałem waszych przedstawicieli, bo po tym spotkaniu – mówię wprost sam dużo bardziej zrozumiałem wasze postulaty – mówił wojewoda do protestujących – Jeszcze dzisiaj pan minister dowie się o skali waszej determinacji, o proteście jaki się odbył, o ilości uczestników, o wydarzeniach, które dzisiaj cały dzień się działy w województwie kujawsko-pomorskim.

 

- Sprawa jest bardzo ważna, widziałem na własne oczy waszą determinację, wiele tych postulatów powinno być rozważanych bardzo poważnie – kontynuował wojewoda – Nie ma sprawy dla mnie ważniejszej na ten moment jako wojewody kujawsko-pomorskiego.

 

Wojewoda Michał Sztybel przyznał, że być może źle ocenił dzisiejszy protest uznając, że wyjście wicewojewody Hemmerlinga powinno wystarczyć. Na koniec wojewoda Sztybel zaapelował o pomoc w odkorkowaniu Bydgoszczy, aby mieć również na względzie interes bydgoszczan. Około godziny 17 ciągniki opuszczały Bydgoszcz.

 

Rolnicy oczekują na stanowisko ministra do wtorku, inaczej ma dość do dalszej eskalacji i blokowania najważniejszych dróg w kraju wzorem Francji, gdzie blokowane były autostrady. W ostatnich tygodniach protesty rolników odbywają się w wielu państwach Unii Europejskiej. Sprzeciw wobec Zielonego Ładu, a także obawa przed zalewaniem rynku przez ukraińskie produkty, to wspólny postulat wszystkich europejskich rolników.

 

Zapraszamy wkrótce na materiał filmowy, który pokaże z bliska co się dzisiaj działo.

Warte obejrzenia

  • W Zamku Bierzgłowskim rywalizowali szachiści

    W naszym regionie szachy się rozwijają - małymi krokami. Tym razem dzięki turniejowi w Zamku Bierzgłowskim. I Złoty Turniej Szachowy za nami.

  • Szachiści będą walczyć o złoto na zamku

    Między Toruniem a Bydgoszczą w Zamku Bierzgłowski odbędzie się I Złoty Turniej Szachowy w szachach klasycznych. 7 partii w dwa dni w tempie 60’ na zawodnika, a do wygrania prawdziwe złoto.
    Wyjątkowy turniej w Zamku Bierzgłowskim gdzie panuje prawdziwie rycerska atmosfera? Tak to możliwe.

Wiadomości sportowe

  • Pesa dostarczy przynajmniej jeden nowy pociąg dla województwa

    W środę Urząd Marszałkowski rozstrzygnął przetarg na dostawę nowych pociągów dla województwa kujawsko-pomorskiego. Wiemy, że pociąg typu ELF będzie kosztował prawie 47 mln zł. Nie wiemy natomiast ile dokładnie uda się kupić w najbliższych latach nowych pociągów.

  • Po szczycie rolnym w Brukseli. W jakim kierunku pójdzie unijna polityka rolna?

    Gdy w ubiegłym tygodniu rolnicy w Bydgoszczy domagali się przyjazdu ministra Czesława Siekierskiego, wojewoda tłumaczył jego nieobecność tym, że przygotowuje się do spotkania ministrów rolnictwa w Brukseli, które odbyło się wczoraj, jednocześnie w stolicy Belgii odbywały się rolnicze protesty. Co wynika z tego spotkania?

Wiadomości z regionu