Jesteś tutaj: HomeInowrocławInowrocławianie postawili na bezpartyjność. KO bez Brejzy przegrywa (komentarz)

Inowrocławianie postawili na bezpartyjność. KO bez Brejzy przegrywa (komentarz)

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Inowrocław poniedziałek, 22 kwiecień 2024 17:53

Wszyscy już wiedzą, że Arkadiusz Fajok będzie kolejnym prezydentem Inowrocławia. Startował on jako kandydat bezpartyjny i nie był powszechnie kojarzony z żadnym środowiskiem politycznym. Ostatnie dni kampanii wyborczej przyniosły intensywne wyrazy poparcia dla jego konkurenta od prominentnych polityków Koalicji Obywatelskiej, poparcie udzielił mu także wicepremier Krzysztof Gawskowski w imieniu rządu, Nowej Lewicy. Dostał też poparcie od Trzeciej Drogi poprzez posła Norberta Pietrykowskiego. Przegrał mimo to wyraźnie.

Pokazuje to, że Koalicja Obywatelska nie jest w Inowrocławiu tak silnym brandem jak się wielu wydawał. Obóz ten rządzi miastem od ponad 20 lat, ale głównie za sprawą Ryszarda Brejzy. Koalicja Obywatelska wystawiając jesienią Brejzę do Senatu RP podejmowała ogromne ryzyko, że straci władzę w Inowrocławiu i dzisiaj widzimy właśnie taki finał. Przypomnijmy, że ryzyko było już jesienią, bo gdyby PiS dalej rządził, to Wojciech Piniewski nie zostałby nigdy pełniącym obowiązki prezydenta. Wybory parlamentarne zakończyły się korzystnie dla KO, co pozwoliło premierowi Donaldowi Tuskowi odwołać Marka Słabińskiego z pełnienia obowiązków prezydenta i powierzyć tę funkcję Wojciechowi Piniewskiemu, choć możemy tutaj mówić na pewno o kontrowersyjnych okolicznościach.

 

Niewybranie Piniewskiego na prezydenta w pewnym sensie podważa główną argumentację jaka towarzyszyła odwołaniu Słabińskiego – twierdzono, że taka jest wola mieszkańców, bo w wyborach parlamentarnych na terenie Inowrocławia wygrała Koalicja Obywatelska (oficjalna narracja tej partii), wczoraj mieszkańcy pokazali, że nie mają woli, aby to Piniewski rządził.

 

To, że w Inowrocławiu może dojść wręcz do rewolucyjnego przetasowania u władzy to następstwo decyzji byłego prezydenta Ryszarda Brejzy o kandydowaniu do Senatu RP.

 

Cień Brejzy

W październiku Ryszard Brejza w wyborach do senatu na terenie tylko Inowrocławia uzyskał ponad 21 tys. głosów, na Wojciecha Piniewskiego w pierwszej turze zagłosowało zaledwie 8,6 tys. wyborców. Frekwencja była teraz co prawda wyraźnie mniejsza, ale zachęcenie niezdecydowanego wyborcy, aby poszedł zagłosować to również zadanie dla kandydatów w kampanii. W drugiej turze Piniewski uzyskał nieco ponad 9,4 tys. głosów. Czyli w drugiej turze udało mu się pozyskać zaledwie około 800 głosów, to bardzo słaby wynik zważając na to, że kandydaci którzy nie weszli do drugiej tury zdobyli łącznie ponad 9,5 tys. głosów. Piniewskiemu z tej puli trafiło się jedynie 800 głosów.

 

Rozłam w środowisku

Na przegraną kandydata Koalicji Obywatelskiej duży wpływ miały też wewnętrzne podziały w środowisku rządzącym Inowrocławiem. Nie była to tylko KO, ale też w mniejszym stopniu Porozumienie Samorządowe, które w tych wyborach wystawiło Ewę Koman. Kampania między tymi dwoma komitetami była teraz dość agresywna, KO atakowało Porozumienie za rzekomą koalicję z PiS-em, w praktyce spalono mosty do ewentualnego porozumienia się tych środowisk w drugiej turze. Dodatkowo widzimy, że narracja oparta na straszeniu PiS-em na mieszkańca Inowrocławia nie robi specjalnego wrażenia. Zapewne KO zakładało, że do drugiej tury wejdzie jednak Koman i w niej widziano największe zagrożenie. Wejście Fajoka pomieszało zupełnie szyki.

 

Arkadiusz Fajok w pierwszej turze uzyskał niewiele ponad 5,3 tys. głosów, z tego powodu nie był faworytem w drugiej turze. Ostatecznie uzyskał blisko 12,5 tys. głosów, zatem zwiększył w drugiej turze swój elektorat o ponad 100%, przekonując do siebie zdecydowaną większość wyborców: Ewy Koman, Bartosza Kownackiego i Marka Słabińskiego. Zdobył ponad 7 tys. głosów dodatkowych, gdy Piniewski zaledwie 800.

 

Wybory w Inowrocławiu jednymi z najciekawszych

W komentarzu z pierwszej połowy marca pisałem, że wybory w Inowrocławiu są jednymi z najciekawszych w województwie kujawsko-pomorskim: Można próbować spekulować kto ma z nich największe szansę, ale nie jest powiedziane, że osoba wydająca się dzisiaj faworytem nie tylko nie wygra, ale może nawet nie wejść do drugiej tury.

 

Za głównych pretendentów wskazaliśmy na Wojciecha Piniewskiego i Ewę Koman, ale też dawaliśmy szansę Markowi Słabińskiemu i pisaliśmy, że: być może niespodziankę sprawi Arkadiusz Fajok.

 

Faktycznie uznawana za jedną z faworytek Ewa Koman do drugiej tury nie weszła, a ostatecznie ogromną niespodziankę sprawił Arkadiusz Fajok. Były to zatem bardzo ciekawe wybory, w sytuacji gdy w wielu dużych miastach można było na kilka tygodni przed wyborami wskazać kto wygra z dużym prawdopodobieństwem. W Inowrocławiu główni faworyci polegli, a prezydentem zostaje osoba, której nie dawano aż tak dużych szans – co ma w sobie coś pozytywnego, bowiem pokazuje, że faktycznie w kampanii wyborczej może się coś decydować.

 

Warte obejrzenia

  • Dobre wyniki Polaków na Memoriale Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy

    Natalia Kaczmarek we wspaniałym stylu wygrała bieg na 400 metrów podczas 6. Memoriału Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy. Kaczmarek zwyciężyła w czasie 49.86 sek., bijąc rekord mityngu. Rekordów mityngu w Bydgoszczy było zresztą więcej, a publiczność zgromadzona na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka nie mogła się nudzić i oklaskiwała też m.in. zwycięstwo Pawła Fajdka w rzucie młotem.

  • Zakończyły się Wioślarskie Mistrzostwa Europy w Kruszwicy. Sportowo Polska jednak nie dominowała

    Za nami kolejna międzynarodowa impreza wioślarska zorganizowana na Gople w Kruszwicy. W niedzielnych finałach dwukrotnie miejsca na podium wywalczyły polskie osady. Wicemistrzowskie tytuły wywalczyli Błażej Barański, Jakub Olszewski, Aleks Narożny i Remigiusz Matulewicz (JM4x) oraz Zuzanna Czaja, Zuzanna Królikiewicz, Anna Solarska i Wiktoria Syrytczyk (JW4x).

Wiadomości sportowe

« Czerwiec 2024 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
  • Ministerstwo chce, aby media były bardziej niezależne. Media samorządowe mogą czekać ograniczenia

    W poniedziałek Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zapowiedziało początek prac nad nową ustawą medialną, która ma zapewnić większy pluralizm. W założeniach resortu wskazano też na problem mediów wydawanych przez samorządy.

  • Sytuacja finansowa samorządów może się poprawić w 2025 roku. Jest projekt

    Pod koniec czerwca lub w pierwszych dniach lipca ma zostać skierowany do konsultacji publicznych projekt nowych przepisów dotyczących finansowania jednostek samorządu terytorialnego. To odpowiedź na spustoszenie, jakie wywołały w samorządowych budżetach zmiany wprowadzone m.in. przez Polski Ład. Ministerstwo Finansów chce, aby reforma zaczęła obowiązywać już z początkiem 2025 roku. Z wyliczeń resortu wynika, że dzięki nim w przyszłym roku do JST trafiłoby o kilkadziesiąt miliardów złotych więcej niż w obecnym.

Wiadomości z regionu