Jesteś tutaj: HomeBydgoszczLatos: Doprowadzę do równowagi wpływów w Narodowej Radzie Rozwoju

Latos: Doprowadzę do równowagi wpływów w Narodowej Radzie Rozwoju

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz czwartek, 22 październik 2015 14:27

Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Miłośników Ziemi Bydgoskiej i sejmowej Komisji Zdrowia poseł Tomasz Latos czuje lekką obawę powołaniem marszałka Piotra Całbeckiego do Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie i zapowiada szukanie równowagi, aby właściwie reprezentowany był też interes Ziemii Bydgoskiej w tym gremium.

 

Kilka dni temu gościł w Szpitalu Uniwersyteckim im. dra Antoniego Jurasza prezydent Andrzej Duda. Jak pan się czuł, gdy otwierano nową część tego szpitala? W końcu rozwój tego szpitala leżał przez wiele lat w przedmiocie pana zainteresowania.

Nie ukrywam, że z dużym wzruszeniem i radością. Ze Szpitalem Uniwersyteckim czuję się bardzo związany, ponieważ niemal całe moje lekarskie życie zawodowe przebiegało właśnie w nim. Ponadto pracuje tam wielu moich przyjaciół i znajomych, to tam zdobywałem doświadczenie oraz umiejętności. Nic więc dziwnego, że niezmiernie zależało mi na pozyskaniu środków finansowych na niezbędne inwestycje. Udało się jeszcze za czasów rządów prof. Zbigniewa Religi w Ministerstwie Zdrowia, gdzie wspólnie z prof. Tafil-Klawe o to zabiegaliśmy. Cieszę się, iż moje działania zostały zauważone oraz docenione przez władze Uczelni w formie pamiątkowego medalu i dyplomu.

 

W tej kadencji przyszło panu objąć funkcję przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia. Można było odnieść wrażenie, że trochę mniej miał pan czasu na interesowanie się regionem.

Rzeczywiście, obowiązki związane z kierowaniem Komisją Zdrowia pochłaniały wiele czasu. Myślę jednak, że pamiętałem o regionie podejmując ważne lokalne inicjatywy, czy to indywidualnie, czy też w ramach kierowanego przeze mnie Parlamentarnego Zespołu Miłośników Ziemi Bydgoskiej. Zauważyli to i docenili przedstawiciele lokalnych mediów, uznając moją osobę w głosowaniu poszczególnych redakcji za najlepszego parlamentarzystę w okręgu.

 

O stosunek do metropolii nie będę pana pytał, gdyż wydaje się on powszechnie znany. W ostatnim czasie niepokój bydgoskich internautów budziło powołanie marszałka Piotra Całbeckiego do Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Dudzie. Czy mamy się czego obawiać?

Metropolię bydgoską mam wpisaną nie tylko w program wyborczy, ale i w serce. Przedstawiciele Stowarzyszenia – Metropolia Bydgoska, z którymi od lat utrzymuję kontakt, doskonale o tym wiedzą. Powołanie marszałka Piotra Całbeckiego odczytuję w kategoriach otwierania się na różne środowiska, choć rzeczywiście fakt ten wywołał zaniepokojenie w naszym mieście. Dlatego podejmę działania, aby zbudować równowagę wpływów w Narodowej Radzie Rozwoju, tak by interes Bydgoszczy był w niej reprezentowany oraz uwzględniany.

 

Jak pan ocenia wsparcie rządu dla rozwoju Bydgoszczy przez ostatnie 8 lat?

W czym szukać tego wsparcia? W niezrealizowanej drodze S5, albo w likwidacji Zachemu! Ostatnie 8 lat rządów koalicji PO-PSL to dla Bydgoszczy pasmo niewykorzystanych możliwości i szans, które dopiero w ostatnich tygodniach są nadrabiane. Można dodać wiele innych przykładów zaniedbań, jak chociażby wykreślenie z centralnych inwestycji rozbudowy UKW. Pora zmienić tą władzę. Mam nadzieje, iż Bydgoszczanie dadzą temu wyraz w nadchodzącym głosowaniu.

 

Jak natomiast widzi pan ten rozwój w tzw. terenie. Kilka tygodni temu uczestniczyłem w przejeździe pociągiem turystycznym z Chojnic do Nakła. Dłuższy postój miał miejsce w Więcborku, gdzie na nieczynny dworzec przybyło wielu mieszkańców i wprost żalili się, że czują się obywatelami gorszej kategorii.

Za te działania odpowiada przede wszystkim marszałek województwa, też zresztą członek PO. Na przestrzeni ostatnich lat wyraźnie widać było preferowanie gmin i powiatów w toruńskiej części województwa. Potwierdzam zatem te odczucia mieszkańców, ponieważ z podobnymi ocenami spotykałem się podczas rozmów z nimi oraz dyżurów poselskich.

 

Niech pan wyjaśni dlaczego zatem mieszkańcy Ziemi Bydgoskiej głosując na Prawo i Sprawiedliwość nie pożałują?

PiS ma pomysł i determinację, aby doprowadzić do szybszego rozwoju bydgoskiej części naszego regionu. Wybierając Prawo i Sprawiedliwość, zagłosują Państwo nie tylko za zmianą obecnej, nieudolnej ekipy, ale również na ludzi, którzy wiedzą jak skutecznie walczyć o rozwój ziemi bydgoskiej. Wolę osobiście przypilnować budowy drogi S5, niż zostawić to osobom, które jak dotąd nie potrafiły tego zrealizować.

 

Warte obejrzenia

  • World Athletics opublikowało najważniejsze imprezy na świecie. W czerwcu na tej mapie znalazła się Bydgoszcz

    Sezon 2023 w lidze złotej lekkoatletycznych mitingów będzie w tym roku wyjątkowo długi, po poszerzeniu listy imprez czeka fanów królowej sportu aż 14 wydarzeń, które odbędą się na 5 kontynentach świata. W niższych rangą ligach srebrnej i brązowej imprez będzie jeszcze więcej. My będziemy mogli na żywo oglądać zawody rangi Gold w czasie 5. Memoriału Ireny Szewińskiej na stadionie Zawiszy.

  • Prezes Cuiavii pozywa sędziego. Chodzi o głośną bójkę po meczu

    W listopadzie 2021 roku Cuiavia Inowrocław przegrała u siebie wysoko z Pogonią Mogilno 1:6 w ramach rozgrywek IV ligi. To jednak nie wynik był po tym meczu najważniejszy, bowiem nawet przez ogólnopolskie media przeszła informacja o bójce – początkowo sugerowano, że sędzia asystent uderzył prezesa Cuiavii, później ustalono jednak, że to prezes Sławomir Roszak uderzył sędziego asystenta.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Sprawozdanie z 3 lat pracy w Sejmie:

  • Mniej dzieci w małżeństwach, więcej w związkach nieformalnych

    Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o polskich rodzinach pozyskane w ramach Narodowego Spisu Powszechnego (dane na 31 marca 2021 roku). Pokazują one spadek liczby rodzin co wynika z tendencji wyludniania się polski, coraz mniej jest jednak też tradycyjnych rodzin opartych o związek małżeństwa, przybywa natomiast nieformalnych związków. Przyglądamy się danym dla Polski oraz województwa kujawsko-pomorskiego.

  • Wydawanie przez samorządy swoich mediów narusza unijną praworządność

    Należy stwierdzić, że nie jest zgodne z prawem Unii Europejskiej i Rady Europy wydawanie gazet samorządowych. Zarówno art. 11 Karty, jak i art. 10 Konwencji stanowią, że na wolność wypowiedzi składa się prawo każdego do otrzymywania informacji lub idei bez ingerencji władz publicznych. Potwierdza to również przedstawione orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – pisze Krzysztof Januszkiewicz w artykule naukowym opublikowanym na łamach ,,Samorządu Terytorialnego”. Wywód dotyczy wydawania przez samorządy tytułów, które nie są typowymi biuletynami. Taka sytuacja zachodzi w Bydgoszczy w przypadku ratuszowego ,,Bydgoszcz Informuje”.

Wiadomości z regionu