Jesteś tutaj: Home

W Sicienku wójt może przegrać tylko sam ze sobą. Zmiany będą w Solcu Kujawskim, w Dobrczu i Nowej Wsi Wielkiej

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz czwartek, 21 marzec 2024 06:40

O wyborach samorządowych piszemy już niemal codziennie, ale taka specyfika tego czasu. Największe emocje budzi wyścig o fotel prezydenta Bydgoszczy, przyjrzyjmy się jednak tym razem sytuacji w powiecie bydgoskim, czyli gminach tworzących obwarzanek wokół Bydgoszczy. W kilku samorządach jest na pewno ciekawie.

Na pewno ciekawa sytuacja ma miejsce w Solcu Kujawskim, gdzie wśród kandydatów na wójta nie ma wielokadencyjnej wójt Teresy Substyk. Można zatem już dzisiaj powiedzieć, że era Substyk w Solcu dobiega końca. Pani burmistrz ma obecnie ponad 71 lat, a praca burmistrza jest dość wymagająca. Substyk na polityczną emeryturę jednak nie przechodzi - jest liderką listy Koalicji Obywatelskiej do Rady Powiatu – oczywiście z okręgu obejmującego Solec Kujawski. O urząd burmistrza zabiega czterech kandydatów: Bartłomiej Czaki, Wojciech Elszyn, Adam Michalak oraz Mariusz Zamorowski.

 

Z Solcem sąsiaduje Nowa Wieś Wielka którą rządzi wójt Wojciech Oskwarek, który ma już około 77 lat. Również on tym razem nie wystartuje, decydując się na polityczną emeryturę. O urząd wójta powalczy pięciu kandydatów: Mirosław Bogusz, Tomasz Hermann, Joanna Kin, Anna Kwiatkowska i Zbigniew Wiśniewski.

 

Zmiany u steru czekają też mieszkańców Dobrcza, który słynął w tej kadencji z konfliktów wójta Adama Berdycha z radnymi. Berdych również nie kandyduje na wójta, w gminie mamy pięciu kandydatów od Sebastiana Horodeckiego, którego komitet popiera w mediach społecznościowych Berdych, przez Monikę Kuberską, Rafała Modlisza, Krzysztofa Szperkowskiego i Grzegorza Szwedę.

 

Raczej do zmian nie dojdzie natomiast w gminie Sicienko – wójt Piotr Chudzyński jest jedynym kandydatem na ten urząd. W tej sytuacji 7 kwietnia mieszkańcy Sicienka będą pytani czy są za Chudzyńskim czy przeciw. Tego typu plebiscyty zdarzają się przy okazji w wyborów – jako ciekawostkę wspomnijmy, że w sąsiednim powiecie tucholskim taka sytuacja ma w tych wyborach miejsce w aż trzech gminach: w Tucholi, w Cekcynie i w Gostycynie. Statystyka pokazuje, że bardzo rzadko zdarza się, że jedyny kandydat nie zostaje wybrany. Gdyby do tego doszło, to nowego wójta wybrałaby w tajnym głosowaniu nowa Rada Gminy, którą mieszkańcy też wybiorą 7 kwietnia.

 

Pozostają nam jeszcze trzy gminy: Koronowo, Białe Błota i Osielsko. W Koronowie faworytem wydaje się urzędujący burmistrz Patryk Mikołajewski, ale start jego poprzednika Stanisława Gliszczyńskiego sprawia, że nie będzie mógł iść ze spokojem do tych wyborów. Burmistrzem chce zostać też Krzysztof Gradek. Ciekawe starcie czeka Osielsko, gdzie mamy urzędującego od niewiadomo ilu już kadencji 67-letniego Wojciecha Sypniewskiego, ale po drugiej stronie jest znacznie młodszy popierany przez Koalicję Obywartelską Janusz Jedliński. Nieoficjalnie wiemy, że Sypniewski starał się też o poparcie Koalicji Obywatelskiej, po niekorzystnej dla niego decyzji Zarządu Regionu PO, sprawa trafić miała nawet do Warszawy, ale ostatecznie KO wystawia Jedlińskiego. Mały punkt symboliczny zyskał na tym Jedliński, ale decydująca bitwa dopiero za trzy tygodnie. O urząd wójta Osielska zabiega też Andrzej Wiekierak, w przeszłości pracujący w samorządzie gminy Białe Błota.

 

Białe Błota zostawiamy na sam koniec – jest to samorząd w którym podobnie jak w Dobrczu był widoczny konflikt wójta z radnymi. Te wybory mogą to zmienić, bo albo wójt Dariusz Fundator przestanie pełnić urząd, albo układ w nowej Radzie Gminy będzie dla niego korzystniejszy. Trudno wskazać jednak faworyta w wyborach na wójta – do wyborów wystartowała rywalka Fundatora z drugiej tury wyborów w 2018 roku Magdalena Maison, widoczny na banerach jest też Wojciech Baranowski. Dodatkowo kandyduje Ewa Orcholska i Marcin Rona - 31-latek, zdecydowanie najmłodszy w tym gronie.