Jesteś tutaj: Home

Buty za 750 zł, zlecenia w firmie prezes fundacji – spore wątpliwości co do zasadności wydatków z funduszy pomocy uchodźcom

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz środa, 16 listopad 2022 00:39

Przepisy wprowadzone w celu szybkiej pomocy uchodźcom z Ukrainy pozwalają w sposób uproszczony przekazywać środki organizacjom pozarządowym (z pominięciem ustawy o zamówieniach publicznych). Fundacja Bezpieczny Świat otrzymała decyzją wojewody 65 tys. zł, bardzo duża część tej kwoty została wydatkowana na usługi w firmie należącej do prezes fundacji Magdaleny Florek, wątpliwości budzą też zakupy drogich towarów. Dzieje się to w momencie, gdy na takie wsparcie z budżetu państwa nie mogą liczyć np. bydgoskie sklepy społeczne, które muszą wręcz żebrać od darczyńców, aby móc każdego dnia sporej ilości uchodźców zapewnić najpotrzebniejsze produkty.

 

W ramach umowy zawartej 2 sierpnia z wojewodą fundacja Bezpieczny Świat (zajmująca się wydawaniem m.in. strony tygodnikbydgoski.pl) otrzymała do dyspozycji 50 tys. zł (kwota 65 tys. zł wynika z 3 umów), w ramach tej umowy fundacja miała: zapewnić całodzienne wyżywienie zbiorowe, środki czystości i higieny, pomagać w przemieszczaniu się oraz jak przewidywała umowa w ostatnim punkcie ,,podjęcia innych działań niezbędnych do realizacji pomocy”. Jak przyglądamy się rozliczeniu to okazuje się, że fundacja skupiła się na tych innych działaniach wydatkując 26.998,50 zł na wydruk podręczników, które zlecono firmie należącej w połowie do prezes Magdaleny Florek (w drugiej połowie do jej męża), co może budzić już wątpliwości etyczne. Przyglądając się fakturze jaki wystawiła firma Florek, fundacji prowadzonej przez Florek wątpliwości może budzić cena wydruku podręcznika ,,Raz dwa trzy” licząc sobie 104,5 zł za egzemplarz I tomu i 116 zł za II tomu. W internetowych sklepach egzemplarze można kupić poniżej 60 zł sztuka, w tym także w sieci, która posiada w Bydgoszczy swoje sklepy stacjonarne. Gdyby fundacja zrobiła otwarty przetarg na wydruki to zapewne udałoby się uzyskać jeszcze niższą cenę (w przypadku unijnych dotacji taki przetarg byłby wręcz wymagany). Można powiedzieć, że zakup podręczników po takiej cenie dla pani Magdaleny jako prezes fundacji mógł budzić wątpliwości pod względem gospodarności (w tym wypadku fundacji koszty pokrywał i tak skarb państwa), już jednak z perspektywy współwłaścicielki firmy zrobiła dobry interes, bowiem jej firma otrzymała pokaźne zamówienie. Najprawdopodobniej to właśnie jej firma jest głównym beneficjentem tej pomocy dla uchodźców.

 

Buty za 750 zł, świeca z modowej marki

Gdy pytamy organizacji, które pomagają na dużą skale, to starają się one robić zakupy jak najrzadziej, ale w hurtowniach i w dużych ilościach, co pozwala im negocjować niższe ceny, przez co mogą kupić jak najwięcej potrzebnych dla uchodźców produktów. Przeglądając wydawanie pieniędzy przez Bezpieczny Świat to mamy sporo paragonów i faktur.

 

W popularnym sklepie sportowym na fakturze, którą rozliczył wojewoda znajdujemy buty trekkingowe za 749,99 zł, do tego są nieco tańsze buty za 449,99 zł, czy sandały męskie za 249,99 zł, znajdziemy też dresy za 269,99 zł. Na innym paragonie mamy biustonosz za 114 zł, natomiast w popularnej marce modowej kupiona była świeca za 89,90 zł.

 

 

W pozostałych rozliczeniach nie znajdziemy zakupów na większą skalę, natomiast paragony ze sklepów spożywczych przypominają bardziej typowe zakupy. Jeden z paragonów rozpoczyna się od dwóch piw po 10,96 zł, które co prawda są przekreślone i długopisem paragon został skorygowany o ich wartość, bowiem zakup alkoholu zostałby odrzucony, to wątpliwość budzi robienie w ten sposób zakupów przez fundację, która skoro otrzymuje tak wysokie dotacje, działać powinna profesjonalnie. Dalej na paragonie mamy np. 1 ketchup, 1 jogurt pitny, dwie zupy, czy 1 kapustę. To bardziej przypomina zakupy gospodarstwa domowego dla kilku osób, niż fundacji która świadczy pomoc za dziesiątki tysięcy złotych dotacji.

 

W fakturach mamy też wystawiane przez restauracje, z toruńskiego planetarium za bilety dla trzech osób (trudno to uznać za pomoc grupową) oraz sporo bonów podarunkowych, czyli w praktyce ta część wydatków jest już poza kontrolą.

 

Za te pieniądze można by pomagać kilku tysiącom osób

Przedstawiciele innych organizacji pozarządowych, z którymi rozmawiam szacują, że za chociażby 65 tys. zł jakie wydatkowano tutaj w dużej mierze na wydruki czy buty po ponad 750 zł, można by przez 3-4 miesiące pomagać około 3 tys. osób.


150 tys. od premiera i kolejne środki od wojewody

11 października wojewoda zawarł z fundacją Bezpieczny Świat kolejną umowę, tym razem zakładającą wydatkowanie do końca roku nawet 75 tys. zł. Fundacja specjalnie dotacjami się jednak nie chwali, także na swoich stronach nie wspomniała, że z Kancelarii Premiera otrzymała 150 tys. zł na utworzenie rodzinnych domów dziecka dla Ukraińców na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Utworzeniem takiej placówki fundacja też się póki co nie pochwaliła. Szczegółów rozliczenia tej dotacji na chwilę obecną nie znamy.

 

W zarządzie fundacji obok wspomnianej prezes Magdaleny Florek zasiada też działaczka PiS Teresa Misiewicz oraz kandydatka w ostatnich wyborach do sejmiku województwa z listy PiS Anna Jędryka.

 

Zwróciliścimy się do fundacji z zapytaniami dotycżącymi zakupu usług w firmie prezes oraz opisywanych powyżej wydatków. Gdy tylko otrzymamyo odpowiedź, od razu je opublikujemy.

 

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie