Jesteś tutaj: Home

Bydgoszcz w bilansie operacyjnym jest już na minusie. Czy starczy pieniędzy na rządową dotację na drogi lokalne?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz środa, 27 lipiec 2022 15:56

Deficyt operacyjny ma miejsce, gdy wydatki bieżące (czyli na bieżące utrzymanie i wypłaty pensji) są wyższe od dochodów bieżących, co jest wyjątkowo trudną sytuacją, gdyż nie mając zbilansowanych wydatków bieżących, trudno myśleć o wydatkach na inwestycje. W takiej sytuacji znalazła się Bydgoszcz – w środę skarbnik miasta oszacował, że mamy 7 mln deficytu operacyjnego.


Jeszcze w 2019 roku Bydgoszcz miała blisko 300 mln zł nadwyżki operacyjnej – W wyniku działań rządu aktualnie panującego, w wyniku ustaw podjęty w 2019 i 2021 roku nasza nadwyżka operacyjna uległa obniżenia z 292 mln do 202 mln w roku 2020 i dalej nadwyżka spadła do kwoty – (minus) 7 mln zł – poinformował skarbnik Piotr Tomaszewski.

 

 

Ustawy o których mówi Piotr Tomaszewski to najpierw obniżka podatku PIT do 17%, później podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. oraz wdrożone dokładnie 27 dni temu (od 1 lipca) obniżenie podatku PIT do 12%. Wpływ na pogorszenie bilansu operacyjnego ma też inflacja, w tym znaczny wzrost cen prądu.

 

Planowanie budżetów na kolejne lata utrudnia nieprzedstawienie do dzisiaj samorządom przez Ministerstwo Finansów przewidywanych w 2023 roku wpływów z PIT – Według stanu na 10 sierpnia br. minister ma zaprognozować ile będzie PIT-u i w oparciu o ,,ustalić” ile dostaniemy w przyszłym roku. (…) Nie mamy możliwości prognozowania PIT, bowiem minister finansów ustala nam PIT, a PIT to jest 30% naszych dochodów bieżących – wyjaśniał Tomaszewski.

 

Czy starczy na Rządowy Program Dróg Lokalnych?

W czwartek w Bydgoszczy minister infrastruktury Andrzej Adamczyk ogłosił konkurs w ramach Rządowego Programu Dróg Lokalnych dla miast wojewódzkich. Do tej pory największe polskie miasta były wyłączone z tego programu. Zmianę zasad w 2020 roku podczas wiecu politycznego w Starym Fordonie zapowiedział premiera Mateusz Morawiecki, a przed tygodniem ta zapowiedź weszła w życie.

 

Zastępca prezydenta Michał Sztybel wskazuje, że konkurs ten zakłada, że Bydgoszcz będzie musiała dołożyć 50% wartości zadania ze swojego budżetu – Czy nas na to stać? - pyta Sztybel - Chce żeby państwo wiedzieli, że wkład własny na te 30 mln, to być może są mniejsze pieniądze na inne potrzeby miasta lub konieczność zaciągnięcia kredytu. Chodzi mi, aby pokazać mechanizm, bo miasto każdy pieniądz jaki będzie mógł mieć, nawet z 50% dofinansowaniem, o nie go będzie starało.

 

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie