Jesteś tutaj: Home

,,Traktat Wersalski był bardzo okupiony krwią”

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz niedziela, 03 lipiec 2022 23:00

Dr Sławomir Łaniecki podczas konferencji, którą organizowaliśmy z okazji przypadającej w ubiegłym tygodniu 103. rocznicy podpisania Traktatu Wersalskiego podkreślał, że duży wpływ na kształt tego dokumentu, który w imieniu Polski ratyfikowali Roman Dmowski i Ignacy Jan Paderewski, miało Powstanie Wielkopolskie. Zapraszamy do obejrzenie jego wystąpienia pt. ,,Jak mieszkańcy Wielkopolski i Kujaw pisali historię najnowszą Europy - wpływ Powstania Wielkopolskiego na postanowienia traktatu wersalskiego”.

- Działania polityczne są niezwykle istotne w osiąganiu celów – mówiąc o wydarzeniach sprzed 100 – o celach niezwykle ważnych dla nas dla mieszkańców Bydgoszczy – mówił dr Sławomir Łaniecki, który zgodził się z tezą, która podczas tej konferencji rocznicowej się przewijała, że sukcesy polityczne w dziejach Polski są zapominane, na rzecz tych militarnych.

 

- Traktat Wersalski w moim odczuciu był bardzo okupiony krwią, walką Polaków. Nie chce się cofać do czasów dużo wcześniejszych, obracając się tylko wokół roku 1918, 1919, 1920, czyli tej historii dość krótkiej, niezwykle intensywnej w wydarzenia dyplomatyczne, ale także intensywne wydarzenia militarne, które miały ogromny wpływ – takie jest moje zdanie – na ustalenia Traktatu Wersalskiego – wyjaśniał historyk - Bydgoszcz zrodziła się z postanowień Traktatu Wersalskiego, co jest pewne i niezaprzeczalne, ale postanowienia Traktatu Wersalskiego dotyczące tej części ziemi odradzającego się państwa polskiego nie można odrywać od bardzo ważnego wydarzenia jakim było Powstanie Wielkopolskie.

 

Jak wiemy z uwagi na silny garnizon niemiecki w Bydgoszczy walk Powstania Wielkopolskiego nie było. Dr Sławomir Łaniecki jest także prezesem Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego, stąd też przypomniał o zaangażowaniu bydgoszczan w to powstanie - Bydgoszczanie brali udział w Postaniu Wielkopolskim. Wielu bydgoszczan przedarło się przez niemiecki kordon, przez niemiecką część frontu północnego, przedarło się do Powstańców Wielkopolskich i walczyli później pod Rynarzewem, pod Szubinem, w okolicach Inowrocławia. Wielu bydgoszczan wspierało, pomagało dostarczać broń, to są takie ciekawe, mało znane aspekty Powstania Wielkopolskiego, kiedy z Bydgoszczy szły transporty uzbrojenia, wykradzione lub wykradzione przez Polaków, a później trafiały na front po stronie polskiej. Wielu powstańców, którzy walcząc zostało rannych, trafiali do szpitali bydgoskich, tutaj się nimi opiekowano, tutaj byli leczeni.

 

Największym symbolem Powstania Wielkopolskiego w Bydgoszczy jest grób Nieznanego Powstańca Wielkopolskiego, przy Rondzie Bernardyńskim, jedyny w Polsce. Jego geneza dotyka śmierci w bydgoskim szpitalu powstańca rannego w bitwie pod Murowańcem w czerwcu 1919 roku – stąd też niedawno przypadał 103. rocznica tego wydarzenia. Jego szczątki postanowiono już w polskiej Bydgoszczy uroczyście pochować, za czasów prezydentury Bernarda Śliwińskiego, jednego z ważniejszych oficerów Powstania Wielkopolskiego.

 

Walki na frontach Powstania Wielkopolskiego zakończył podpisany 16 lutego 1919 roku rozejm w Trewirze, który przyznał powstańcom kontrolę nad większością zajmowanego wówczas obszaru. Podkreślił on, że wstępnie rozejm w Trewirze, przedłużający zawieszenie walk po I wojnie światowej (rozejmem z Compiegne z 11 listopada 1918 roku), miał nie zajmować się walkami w Wielkopolsce, ale kluczowy okazał się tu wpływ Romana Dmowskiego - Rozejm w Trewirze miał pierwotnie inne zadanie, być może, gdyby nie Roman Dmowski – sam Ferdinand Foch powiedział mocno uderzając pięścią w stół powiedział, że sprawa polska będzie w ramach tego rozejmu poruszona. On był poruszony dwiema rzeczami – pierwsze niesamowitą wolą walki Wielkopolan o Wielkopolskę, a po drugie, chyba bardziej był poruszony przemówieniem Romana Dmowskiego, który do sławne i głośne przemówienie wygłoszone podczas konferencji pokojowej w Paryżu.

 

Zapraszamy też do obejrzenia wystąpienia dr Moniki Opioły-Cegiełki pt. ,,Traktat Wersalski i jego znacznie dla ziem polskich” - ,,Myślę, że ten zespół Dmowski – Paderewski, to byli najlepsi reprezentanci w tamtej możliwej sytuacji”

 

W sobotę opublikujemy jeszcze wystąpienie Łukasza Religi pt. ,,Bydgoscy parlamentarzyści w latach 1912-1922”.

 

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie