Jesteś tutaj: Home

Budżet Bydgoszczy w opałach z powodu inflacji i prognozowanych wzrostów cen prądu

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz wtorek, 24 maj 2022 17:25

Nie można wykluczyć, że rok 2022 Bydgoszcz zakończy z deficytem operacyjnym, czyli wydatki bieżące będą wyższe od dochodów. Byłaby to sytuacja o tyle trudna, że w przypadku deficytu w wydatkach bieżących ciężko nawet planować inwestycje, które niosłyby jeszcze większy budżet. O tym, że sytuacja jest trudna przyznał na dzisiejszej konferencji prasowej skarbnik miasta Piotr Tomaszewski.

 

W 2019 roku nadwyżka operacyjna, czyli wyższy dochód bieżący od wydatków bieżących wynosiły 292 mln zł, co było dość bezpieczną sytuacją. Wszystkie samorządy gminne i powiatowe straciły jednak poważnie na reformie podatkowej, najpierw obniżeniu podatku PIT o jeden punkt procentowy, a od 1 stycznia na Polskim Ładzie – chodzi o podniesienie kwoty wolnej od podatku, która również uszczupla finanse samorządów. W rezultacie nadwyżka operacyjna spadła do 12 mln w budżecie na 2022 rok.

 

- Te 12 mln to jest na dziś – podkreśla skarbnik Piotr Tomaszewski, zapowiadając negatywne skutki podniesienia przez Narodowy Bank Polski stóp procentowych, w celu walki z inflacją – Już jutro będzie to kwota znów mniejsza, natomiast mamy już przed sobą 26 mln zł odsetek od kredytów.

 

Kwota 26 mln zł to prognozowane koszty jeszcze w budżecie 2022 roku wyższych odsetek od kredytów, z uwagi na wyższe stopy procentowe. Nie można wykluczyć, że NBP podniesie po raz kolejny stopy, wówczas kwota ta będzie większa. Bez wyraźnych korekt w budżecie już w tym roku czeka nas deficyt operacyjny.

 


Prognozowany wzrost cen za prąd

W 2021 roku za prąd elektryczny Miasto Bydgoszcz zapłaciło ponad 33,4 mln zł, w tym roku to już prawie 49 mln zł. Energetyk miejski analizując sytuację na rynku obawia się, że w 2023 roku zapłacimy ponad 77 mln zł, czyli o prawie 30 mln zł więcej. Takie prognozy również utrudniają utrzymanie nadwyżki operacyjnej.

 

Przed nami reforma podatkowa

Rząd w ramach poprawiania Polskiego Ładu zapowiada, że od 1 lipca podatek PIT spadnie z 17% do 12%, Sejm już przyjął przepisy w tym kierunku, obecnie zajmuje się nimi Senat. Obniżka PIT to z kolei spadek dochodów wszystkich samorządów. W ustawie zapisano co prawda, że mają być rekompensaty dla samorządów, ale dzisiaj trudno ocenić czy wystarczające – Chaos prawny jest na tyle duży, że nikt nie jest wstanie określić jakie będą wpływy w przyszłym roku. Ministerstwo już w ustawie zapisało, że nasze wpływy ulegną o bardzo wysoką kwotę – odnosi się do sprawy skarbnik Tomaszewski – Nie wpisano jednoznacznie do tekstu ustawy, że dostaniemy na to pieniądze.

 

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie