Jesteś tutaj: Home

Paszporty COVID-owe w Polsce w praktyce nie funkcjonują

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne poniedziałek, 15 listopad 2021 08:20
Paszporty COVID-owe w Polsce w praktyce nie funkcjonują European Union, 2021

Od kilku miesięcy do limitów uczestników wydarzeń nie są wliczane osoby posiadające paszport COVID-owy, czyli osoby w pełni zaszczepione, ale także mogą być to ozdrowieńcy, czy osoby z aktualnym negatywnym testem. W Unii Europejskiej funkcjonuje ujednolicony certyfikat, ale w Polsce w praktyce rzadko jest on stosowany.

Niewliczanie osób posiadających certyfikaty do liczby uczestników w praktyce sprawiło, że limity nie obowiązują, bowiem organizatorzy imprez bardzo rzadko weryfikują, czy faktycznie osoby ponad limit są zaszczepione.

 

Proste narzędzie

Paszporty COVID-owe możemy pobrać ze swojego internetowego konta pacjenta na stronie pacjent.gov.pl w postaci kodu QR. Czy nasz certyfikat jest ważny możemy sprawdzić za pośrednictwem smartphone przy wykorzystaniu aplikacji ,,Skaner Certyfikatów COVID” dostępnym na najpopularniejsze platformy, którą udostępnia Ministerstwo Zdrowia. Przy pomocy tej aplikacji możemy też sprawdzić, czy dany gość posiada certyfikat i może nie być wliczany do limitów gości.

 

Organizatorzy maja wątpliwości prawne

W ostatnich tygodniach wystąpiliśmy do organizatorów wydarzeń publicznych z Bydgoszczy i okolic, gdzie mieliśmy wątpliwości co do tego, że liczba uczestników mogła być wyższa niż wynika to z przestrzeni (imprez w przestrzeniach zamkniętych). Pytaliśmy chociażby o to, w jaki sposób pilnowano przestrzegania rozporządzeń w sprawie walki z COVID.

 

Fakt, że do limitów nie wlicza się osób zaszczepionych, organizatorzy traktowali jako możliwość wpuszczenia większej liczby gości niż wynikałoby to z limitów, ale już nikt nie weryfikował, czy ktokolwiek posiadał paszport COVID-owy. W jednym wypadku jasno organizator twierdził, że nie mógł weryfikować zaszczepionych, bo w jego opinii zabrania tego RODO.

 

Przepisy niejasne, ale możliwe do stosowania

Jak wynika z naszego badania wątpliwości prawne to główna przyczyna, że w Polsce paszporty nie spełniają swojej roli. Kluczową interpretację przepisów przedstawia Urząd Ochrony Danych Osobowych 23 czerwca, w której czytamy - tylko gdy zainteresowana osoba wyrazi zgodę na przedłożenie informacji o zaszczepieniu, pozyskanie takich informacji może zostać uznane za uprawnione - spełniona bowiem będzie przesłanka, o której mowa w art. 9 ust. 2 lit. a RODO. Co istotne, zachowane muszą być przy tym warunki pozyskania zgody określone w art. 4 pkt 11 i art. 7 RODO. Oznacza to, że zgoda musi być dobrowolna, świadoma, konkretna – wyrażona w formie jednoznacznego okazania woli i możliwa do odwołania w każdym czasie.

 

UODO wskazuje również, że pozyskane w ten sposób dane nie mogą być dalej przetwarzane - Zatem gdy osoba, której dane dotyczą, zdecyduje się na dobrowolne okazanie certyfikatu szczepienia, to wystarczające jest, że administrator się z nim zapozna i wpuści tę osobę poza limitem. Nie może zaś tej informacji dalej przechowywać.

 

W praktyce trzeba trzymać się limitów

Kluczowe wydaje się przestrzeganie przez organizatorów imprez limitów. Należy w oparciu o powierzchnie pomieszczenia ustalić limit gości, który powinien być pilnowany. Po jego przekroczeniu natomiast warunkować wpuszczenie dodatkowych gości okazaniem paszportu. Dobrowolnie można okazać paszport jeszcze przed przekroczeniem limitu, aby w ten sposób nie wliczając danej osoby, nie blokować dodatkowych gości.

 

Tyle teorii, bo w Polsce w praktyce mamy wolną amerykankę, a czwarta fala przyśpiesza.

 

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie