Jesteś tutaj: HomeBydgoszczJako prezydent dla bydgoskiego samorządu stał się symbolem. Do dzisiaj nie znaleziono jego ciała

Jako prezydent dla bydgoskiego samorządu stał się symbolem. Do dzisiaj nie znaleziono jego ciała

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz sobota, 12 listopad 2022 14:03
Jako prezydent dla bydgoskiego samorządu stał się symbolem. Do dzisiaj nie znaleziono jego ciała Fot: Bogusław Białas

11 listopada to nie tylko Święto Niepodległości, w Bydgoszczy to także data prawdopodobnej śmierci prezydenta Leona Barciszewskiego. Przy Wełnianym Rynku znajduje się jego okazały pomnik, choć jego męczeńska śmierć nie specjalnie przebija się w dniu, w którym świętujemy odzyskanie przez Polskę niepodległości.

W piątek pod pomnikiem Leona Barciszewskiego odbyła się symboliczna uroczystość, w czasie której warte honorową pełnili harcerze. Delegacja bydgoskich samorządowców z zastępcą prezydenta Mirosławem Kozłowiczem na czele złożyła wiązanki kwiatów.

 

 

Barsziewski już w czasach zaborów angażował się w Berlinie w działalność polonijną. Jako zastępca Konsula Generalnego odrodzonej Polski w Berlinie wspierał w 1918 roku Powstanie Wielkopolskie pomagając w reperacji około 2 tys. polskich jeńców. W Odrodzonej Polsce najpierw był prezydentem Gniezna, natomiast w 1932 roku został wybrany na 12 letnią kadencję prezydentem Bydgoszczy. W okresie kryzysu gospodarczego skutecznie walczył z bezrobociem, w tym czasie powstał też szpital na Bielawkach, elektrownia na Jachcicach, doszło do rozbudowy gazowni i rzeźni miejskiej.

 

Kadencji nie dokończył z uwagi na wybuch II wojny światowej. Wówczas decyzją wojewody pomorskiego został ewakuowany do Lwowa. Gdy dotarły do niego wieści o zbrodniach niemieckich na Polakach, postanowił zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa wrócić do Bydgoszczy. Gestapo od razu aresztowało Barciszewskiego wraz z synem. Przyjmuje się, że zginął 11 listopada 1939 roku, nie można tej daty jednak potwierdzić na sto procent, do dzisiaj nie udało się też ustalić co hitlerowcy zrobili z jego ciałem. Jego symboliczny grób znajduje się na Cmentarzu Bohaterów Bydgoszczy.

 

Warte obejrzenia

  • Prezes Cuiavii pozywa sędziego. Chodzi o głośną bójkę po meczu

    W listopadzie 2021 roku Cuiavia Inowrocław przegrała u siebie wysoko z Pogonią Mogilno 1:6 w ramach rozgrywek IV ligi. To jednak nie wynik był po tym meczu najważniejszy, bowiem nawet przez ogólnopolskie media przeszła informacja o bójce – początkowo sugerowano, że sędzia asystent uderzył prezesa Cuiavii, później ustalono jednak, że to prezes Sławomir Roszak uderzył sędziego asystenta.

  • Inowrocławski klub stracił licencję

    Goplania Inowrocław to na Kujawach klub z tradycjami, to z niego przecież wywodził się jeden z najwybitniejszych bramkarzy Zawiszy Andrzej Brończyk. Klub występuje obecnie w A-klasie i ma poważne kłopoty – KPZPN ponownie zawiesił klubowi licencje, co oznacza, że wszystkie mecze do czasu jej odwieszenia Goplania będzie przegrywać z automatu walkowerem.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Sprawozdanie z 3 lat pracy w Sejmie:

  • Zawieszenie Portalu Kujawskiego będzie symboliczne, ale zmiany głębsze

    Zgodnie z komunikatem z 10 stycznia w środę 1 lutego zostanie zawieszony Portal Kujawski, nie pojawią się nowe artykuły. Po rozmowie z wieloma środowiskami będzie to zawieszenie symboliczne – 3 dniowe (do 4 lutego), dla pokazania jak poważnego dewastowania rynku medialnego jesteśmy świadkami w Bydgoszczy. Później Portal Kujawski powróci, ale....

  • Urząd Marszałkowski chce zbadać specyfikę eksportową kujawsko-pomorskiego. Tylko czy to jest komukolwiek potrzebne?

    ,,Za pośrednictwem poszczególnych analiz, stanowiących powiązane ze sobą synergiczne opracowania, przedstawić spójny obraz potencjału eksportowego województwa kujawsko-pomorskiego dla wskazanych przez Zamawiającego sektorów gospodarki. Powinny one jednocześnie określić dla przedstawicieli tych sektorów najkorzystniejsze możliwości w kontekście ich ekspansji oraz funkcjonowania na dedykowanych dla ich potencjału zagranicznych rynkach docelowych” - brzmi to trochę jak bełkot, ale to fragment specyfikacji zamówienia, na które Urząd Marszałkowski jest gotów wydać ponad milion złotych.

Wiadomości z regionu