Jesteś tutaj: HomeBydgoszczGenerał Kiszczak przez lata zaprzeczał istnieniu wojskowych obozów internowania. Jego współpracownicy również

Generał Kiszczak przez lata zaprzeczał istnieniu wojskowych obozów internowania. Jego współpracownicy również

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz sobota, 05 listopad 2022 10:58

W czwartek w Bydgoszczy odbyła się ogólnopolska konferencja poświęcona Wojskowym Obozom Internowania, w 40. rocznicę ich powstania, bowiem pobór w ich struktury nastąpił w dniach 3 i 4 listopada. Bydgoszcz stała się zatem miejscem ogólnopolskich obchodów rocznicy wdrożenia tej formy represji, bowiem jak wynika z dokumentów, w ten sposób chciano się pod pretekstem ćwiczeń wojskowych pozbyć przeciwników władzy.

Więcej o konferencji piszemy - Zagrażali systemowi, powołano ich do wojska – to miała być inteligentna represja. Zjechali się do Bydgoszczy

 

Dzisiaj skupimy się na wystąpieniu prokuratora Mieczysława Góry, który w 2019 roku doprowadził do skazania na karę więzienia generałów Władysława Ciastonia i Józefa Sasina. Zacznijmy jednak od genezy – mamy grudzień 1981 roku i wprowadzenie stanu wojennego, w ramach którego do więzień trafiło wielu opozycjonistów. Stan wojenny miał przywrócić władzy komunistycznej stabilizację w kraju, ale w 1982 roku obawiano się, że inni działacze opozycyjni będą kontynuować to co robili internowani, dlatego w listopadzie 1982 roku postanowiono powołać ich do wojska - Ci którzy zostali osadzeni w Wojskowych Obozach Internowania są nazywania przez ówczesne władzę ,,kolejnych uaktywniających się przeciwników politycznych” - wyjaśniał prokurator Mieczysław Góra w swoim wykładzie, opierając się na wytworzonych w tamtym okresie dokumentach - Dla izolowania opozycji antykomunistycznej w ramach zasadniczej służby wojskowej i ćwiczeń wojskowych. Umieszczeni byli z powodów politycznych.

 

Za wdrożeniem tej formy internowania stać mieli generałowie: Kiszczak, Jaruzelski, Raszewski oraz Mieczysław Rakowski. Gdy jednak już po upadku komunizmu ten temat był podejmowany, to mieli oni zasłaniać się niepamięcią - Cennym dokumentem podsumowującym umieszczenie działaczy antykomunistycznych w Wojskowych Obozach Internowania jest informacja o przebiegu i wynikach z narady oceniających działalność szkoleniową żołnierzy rezerwy w oddziałach specjalnego wcielenia, która odbyła się 7 lutego 1983 roku w głównym zarządzie politycznym Wojska Polskiego. Udział w nim wzięli – co jest bardzo ważne, ponieważ podczas przesłuchań, nie tylko w moim śledztwie, ale również w innych wszyscy się wypierali, że nic nie wiedzą, natomiast już 7 lutego, czyli po zwolnieniu z obozów tej rzeszy, która była w 10 obozach odbyła się ta konferencja – tłumaczy prokurator Góra - W tej naradzie doszli do wniosku i to jest cytat: ,,wojsko na taką skalę po raz pierwszy podjęło się pracy z tak trudnym” – czyli wszystkich co byli wcieleni nazywano trudnym - ,,pod względem prezentowanych postaw politycznych”. Wniosek był z tej narady, że było to trudne zadanie. Taktyka, oceniona przez ówczesną władzę była taka – polegała na przestrzeganiu zasady, należycie wykonywać rozkazy, przestrzegać regulaminowych postanowień, ale za wszelką cenę tworzyć monolit tworzący antysocjalistyczne postawy.

 

Wśród metod internowania był terror fizyczny i psychiczny, a także uznawanie niepokornych za chorych psychicznie i kierowanie ich na specjalistyczne badania.

 

Prokurator Góra przyznał, że w pewnym momencie generał Kiszczak zmienił swoją narrację - Czesław Kiszczak zaprzeczał temu wszystkiemu, że nic takiego nie było, dopiero zmiękł, gdy był przesłuchiwany i zostały mu zacytowane zeznania gen. Wojciecha Jaruzelskiego i wówczas powiedział, że był takie obozy.

 

Góra ironicznie odnosi się też do postawy innego komunistycznego dygnitarza - Józef Baryła oczywiście nic nie wiedział, a był szefem zarządu politycznego wojska polskiego, narada była 7 lutego, ale oczywiście nic takiego nie pamiętał.

 

Warte obejrzenia

  • Prezes Cuiavii pozywa sędziego. Chodzi o głośną bójkę po meczu

    W listopadzie 2021 roku Cuiavia Inowrocław przegrała u siebie wysoko z Pogonią Mogilno 1:6 w ramach rozgrywek IV ligi. To jednak nie wynik był po tym meczu najważniejszy, bowiem nawet przez ogólnopolskie media przeszła informacja o bójce – początkowo sugerowano, że sędzia asystent uderzył prezesa Cuiavii, później ustalono jednak, że to prezes Sławomir Roszak uderzył sędziego asystenta.

  • Inowrocławski klub stracił licencję

    Goplania Inowrocław to na Kujawach klub z tradycjami, to z niego przecież wywodził się jeden z najwybitniejszych bramkarzy Zawiszy Andrzej Brończyk. Klub występuje obecnie w A-klasie i ma poważne kłopoty – KPZPN ponownie zawiesił klubowi licencje, co oznacza, że wszystkie mecze do czasu jej odwieszenia Goplania będzie przegrywać z automatu walkowerem.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Sprawozdanie z 3 lat pracy w Sejmie:

  • Zawieszenie Portalu Kujawskiego będzie symboliczne, ale zmiany głębsze

    Zgodnie z komunikatem z 10 stycznia w środę 1 lutego zostanie zawieszony Portal Kujawski, nie pojawią się nowe artykuły. Po rozmowie z wieloma środowiskami będzie to zawieszenie symboliczne – 3 dniowe (do 4 lutego), dla pokazania jak poważnego dewastowania rynku medialnego jesteśmy świadkami w Bydgoszczy. Później Portal Kujawski powróci, ale....

  • Urząd Marszałkowski chce zbadać specyfikę eksportową kujawsko-pomorskiego. Tylko czy to jest komukolwiek potrzebne?

    ,,Za pośrednictwem poszczególnych analiz, stanowiących powiązane ze sobą synergiczne opracowania, przedstawić spójny obraz potencjału eksportowego województwa kujawsko-pomorskiego dla wskazanych przez Zamawiającego sektorów gospodarki. Powinny one jednocześnie określić dla przedstawicieli tych sektorów najkorzystniejsze możliwości w kontekście ich ekspansji oraz funkcjonowania na dedykowanych dla ich potencjału zagranicznych rynkach docelowych” - brzmi to trochę jak bełkot, ale to fragment specyfikacji zamówienia, na które Urząd Marszałkowski jest gotów wydać ponad milion złotych.

Wiadomości z regionu