Jesteś tutaj: HomeBydgoszczTerminal Emilianowo to dzisiaj zakładnik polskich relacji z Brukselą

Terminal Emilianowo to dzisiaj zakładnik polskich relacji z Brukselą

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz środa, 25 maj 2022 06:59
Terminal Emilianowo to dzisiaj zakładnik polskich relacji z Brukselą European Union

Spółka przygotowująca budowę terminalu intermodalnego w podbydgoskim Emilianowie jest obecnie na etapie uzyskiwania decyzji środowiskowych, według harmonogramu ma być gotowy w 2027 roku. Jest jednak ważny warunek – trzeba uzyskać montaż finansowy, na dzisiaj bowiem zabezpieczonych funduszy na ten cel nie ma. Są plany pozyskania ich z Unii Europejskiej, ale te środki wciąż są dla Polski zamrożone.

Koszt budowy terminala w pierwszym etapie szacuje się pomiędzy 83-122 mln zł, wszystko zależeć będzie od prognozowanych przeładunków i tego czy do przeładunków wystarczą reach stackery (specjalne pojazdy), czy konieczne będzie zamontowanie suwnic (wariant droższy). Na kwietniowej sesji Rady Miasta Bydgoszczy prezes spółki Paweł Bukowski poinformował, że planuje się te środki pozyskać z Unii Europejskiej, albo z Krajowego Programu Odbudowy, albo z programu FENiKS

 

KPO wciąż zablokowane

W ubiegłym roku na szczycie unijnym wynegocjowano, że w ramach Funduszu Odbudowy Europy po pandemii do Polski trafi 58,1 mld euro, z tego 23,9 mld euro w ramach dotacji (pozostała część to nieoprocentowana pożyczka). W Krajowym Programie Odbudowy, głównym dokumencie regulującym wydatkowanie tych funduszy sporo napisano o inwestycjach w terminale intermodalne, stąd też podbydgoski terminal wydaje się idealną inwestycją do sfinansowania z tych środków. Ponadto wydatki z KPO powinny być już w tym roku zakontraktowane, dzięki czemu teoretycznie powinniśmy już za kilka tygodni wiedzieć na czym stoimy, czy się środki na Emilianowo znajdą.

 

Praktyka jest jednak znacznie bardziej skomplikowana, bowiem KPO nie zostało wciąż zatwierdzone przez Komisję Europejską. W tle znajduje się spór o działalność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i zawieszenie przez nią kilku sędziów. W poniedziałek pojawiła się informacja o przywróceniu do pracy sędziego Pawła Juszczyszyna, co daje nadzieję, że kompromis z Brukselą jest do wypracowania, w Sejmie leży też ustawa mająca zlikwidować Izbę Dyscyplinarną. Trzeba się liczyć jednak, że tarcia pomiędzy obozem premiera Mateusza Morawieckiego i Solidarną Polską, mogą niekorzystnie na tę inwestycję wpływać.

 

FENiKS na razie daleko

Prezes spółki Terminal Intermodalny Bydgoszcz-Emilianowo nie wyklucza sfinansowania terminalu też z innych środków w ramach funduszy strukturalnych, te jednak też nie są jeszcze wynegocjowane z Komisją Europejską. FENiKS – czyli Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko, będzie częścią funduszy strukturalnych na perspektywę 2021-2027 (jeszcze ona nie wystartowała), jako następca znanego z bieżącej perspektywy Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

 

Do tej pory pomiędzy polskim rządem i Komisją Europejską nie została zawarta Umowa Partnerstwa. Nie można wykluczyć, że tarcia pomiędzy Warszawą i Brukselą również wpłynął na opóźnienia z dostępem do tych środków.

 

Potencjał jest już dzisiaj

Jak się rozmawia z operatorami logistyki, ale też np. przedstawicielami portów chociażby znad morza Adriatyckiego, zainteresowanie przeładunkami w Bydgoszczy już dzisiaj jest dość spore. Przytoczę po raz kolejny jeden z moich ulubionych przykładów, port w słoweńskim Koprze, gdybyśmy mieli w Bydgoszczy terminal, wysyłałby już teraz przynajmniej dwa pociągi tygodniowo. Każde kolejne perturbacje czasowe, to tak naprawdę będą dla nas straty związane z późniejszym uruchomieniem terminalu.

 

Opracowana przy udziale europejskich środków analiza w ramach programu COMBINE oszacowała, że w ciągu najbliższych 30 lat (licząc ostrożnie) na Emilianowie możemy zyskać od 14 do 17 mld zł. Dodatkowo będzie to rozwój obszarów sąsiadujących, stąd też te zyski mogę być dużo dużo większe.

 

Warte obejrzenia

  • Prezes Cuiavii pozywa sędziego. Chodzi o głośną bójkę po meczu

    W listopadzie 2021 roku Cuiavia Inowrocław przegrała u siebie wysoko z Pogonią Mogilno 1:6 w ramach rozgrywek IV ligi. To jednak nie wynik był po tym meczu najważniejszy, bowiem nawet przez ogólnopolskie media przeszła informacja o bójce – początkowo sugerowano, że sędzia asystent uderzył prezesa Cuiavii, później ustalono jednak, że to prezes Sławomir Roszak uderzył sędziego asystenta.

  • Inowrocławski klub stracił licencję

    Goplania Inowrocław to na Kujawach klub z tradycjami, to z niego przecież wywodził się jeden z najwybitniejszych bramkarzy Zawiszy Andrzej Brończyk. Klub występuje obecnie w A-klasie i ma poważne kłopoty – KPZPN ponownie zawiesił klubowi licencje, co oznacza, że wszystkie mecze do czasu jej odwieszenia Goplania będzie przegrywać z automatu walkowerem.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie

 

  • Niecodzienny finał obrad Sejmiku. Radni ponad podziałami wsparli starania rodziców 19-miesięcznej Zosi Szczęśniewskiej

    Kilka miesięcy temu Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało finansowanie drogiej terapii rzadkiej choroby jaką jest rdzeniowy zanik mięśni (SMA), co wywołało nadzieję wśród rodziców chorych na tę śmiertelną chorobę. Po chwili entuzjazmu u wielu opadł, gdy okazało się, że na refundację mogą liczyć rodzice dzieci, które nie ukończyły 6 miesiąca życia, choć część ekspertów uważa, że granicą brzegową jest 13,5 kg. W poniedziałek Sejmik Województwa ponad podziałami politycznymi, co się rzadko zdarza, poparł starania o objęcie refundacją także Zosi.

  • Wybory samorządowe dopiero w 2024 roku

    Wybory prezydentów, burmistrzów, wójtów oraz radnych odbędą się dopiero na wiosnę 2024 roku, bieżąca kadencja potrwa zatem 5,5 roku, czyli będzie o prawie 40% dłuższa niż poprzednie. Prezydent Andrzej Duda podpisał 22 listopada ustawę przedłużającą kadencję jednostek samorządu terytorialnego – kadencja zakończy się 30 kwietnia 2024 roku, wybory będą musiały się zatem odbyć przed tym terminem.

Wiadomości z regionu