Jesteś tutaj: HomeBydgoszczSprowokował Łukaszenkę podczas gospodarskiej wizyty w fabryce. Dzisiaj Bydgoszcz stała się jego domem

Sprowokował Łukaszenkę podczas gospodarskiej wizyty w fabryce. Dzisiaj Bydgoszcz stała się jego domem

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz środa, 18 maj 2022 00:00
Ilustracyjnie Ilustracyjnie

W sierpniu 2020 roku przez Białoruś przeszła fala protestów w związku ze sfałszowanymi wyborami prezydenckimi, które utrzymały władzę Aleksandra Łukaszenki. W tamtym okresie przez media przeszło nagranie jak podczas gospodarskiej wizyty w Mińskiej Fabryki Ciągników Kołowych pojawiły się głosy niezadowolenia niektórych pracowników oraz jak Łukaszenka groził jednemu z pracowników Andrejowi. Jego historia okazuje się bardzo ciekawa.

Andreja wielu mogłoby nazwać kibolem, ewentualnie ultrasem, był sympatykiem Torpedo Mińsk, jeździł na mecze, zdarzały się mu też graffiti. Przemówienie Łukaszenki część pracowników słuchała z uwagą, ale byli też pracownicy wyrażający swoje niezadowolenie i solidarność z protestującymi przeciwko sfałszowanym wyborom. Z tłumu pojawił się też do Aleksandra Łukaszenki okrzyk – zastrzel się.

 

W internecie popularne było nagranie z telefonu komórkowego jak Łukaszenka podchodzi do grupy niezadowolonej - Nie martw się. Nie pobiję cię, to nie w moim interesie. Ale jeśli mnie sprowokujesz, okrutnie się z tobą rozprawię. Bądź mężczyzną, jest was cały tłum, a ja tylko jeden. Odłóż telefon – zwrócił się do Andrieja. Pojawiły się informację, ze wkrótce robotnik został zatrzymany przez białoruskie służby.

 

Historia ma dalszy bieg

O dalszym losie Andrieja niedawno pisał brytyjski ,,The New Statesman”. Robotnik faktycznie został zatrzymany, na komisariacie spędził około 10 godzin. Z uwagi na dużą liczbę zatrzymań – trwały bowiem masowe protesty – został chwilowo zwolniony z aresztu. Od razu wraz z rodziną pojechał w kierunku granicy z Ukrainą, skąd później udali się do Polski. Podróż na samą Ukrainę trwała 6 godzin. Obecnie dowiadujemy się, że mieszka w Bydgoszczy, która nazywa drugim domem.

 

Andrej przyznaje, że wielu białoruskich ultrasów zaangażowało się w protesty przeciwko reżimowi. Jak przyznaje walka z reżimem sprawiła, że kibice zmężnieli.

 

Warte obejrzenia

  • Rodzina piłkarska Sportisu w Młynach Rorthera kończy i inauguruje sezon

    W czerwcu zakończył się sezon piłkarski, ale już za tydzień pierwsza kolejka ligowa IV ligi kujawsko-pomorskiej, a tydzień później zmagania rozpocznie Ekstraliga kobiet. Sportis to projekt skupiający z jednej strony ekstraligowy kobiecy klub KKP Bydgoszcz oraz IV-ligowy męski Sportis Łochowo, a także ponad setkę młodych adeptów piłki nożnej. W piątek 29 lipca w miejscu wyjątkowym, w Młynach Rothera odbyła się oficjalna prezentacja zespołów.

  • Radni podziękowali legendzie bydgoskiego wioślarstwa

    Gościem środowej sesji Rady Miasta Bydgoszczy był Zygfryd Żurawski, przez 31 lat prezes RTW Lotto Bydgostii, który z tej funkcji zrezygnował na początku czerwca. Te 31 lat – to 6 medali olimpijskich i zdecydowany prymat bydgoskiego klubu w rywalizacji drużynowej w Polsce.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie

 

Sejm RP... W obronie Szpitala "Biziela"....

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Środa, 22 czerwca 2022
go Środa, 22 czerwca 2022
  • Nowy Jedwabny Szlak, odbudowa Ukrainy i Węzeł Logistyczny Bydgoszcz

    Wybuch wojny na Ukrainie sprawił, że na polsko-białoruskiej granicy w Małaszewicach, gdzie biegła do tej pory główna nitka Nowego Jedwabnego Szlaku, przeładunki w pierwszym półroczu bieżącego roku spadły o 19,2% (wynika z analizy Urzędu Transportu Kolejowego). Ostatnie miesiące pokazują, że ta nitka przez Białoruś, Rosję i Kazachstan nie jest pozbawiona ryzyk, a co za tym idzie trzeba patrzeć też na alternatywne szlaki. Czy bydgoski węzeł logistyczny ma szansę być ważnym centrum w wymianie handlowej Europa-Azja, m.in. temu zagadnieniu poświęcony jest ostatni raport Nowego Bursztynowego Szlaku.

  • Wciąż dwa odcinki S-10 między Bydgoszczą i Toruniem bez umów

    Do końca maja Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planowała podpisać umowy na budowę drogi ekspresowej S-10 między Bydgoszczą i Toruniem. Mamy sierpień i wciąż dwa odcinki, czyli 50% celu, nie zostały zrealizowane. Musimy się liczyć z tym, że te kilka tygodni opóźnienia przełoży się też na opóźnienia w realizacji inwestycji.

Wiadomości z regionu