Jesteś tutaj: HomeBydgoszczCentrum Onkologii było wyłączone z walki z COVID-19. Pozwoliło to utrzymać wysoki poziom leczenia onkologicznego

Centrum Onkologii było wyłączone z walki z COVID-19. Pozwoliło to utrzymać wysoki poziom leczenia onkologicznego

Napisane przez  PAP Opublikowano w Bydgoszcz sobota, 12 luty 2022 08:02
Centrum Onkologii było wyłączone z walki z COVID-19. Pozwoliło to utrzymać wysoki poziom leczenia onkologicznego Fot: Centrum Onkologii

Uratowało nas to, że nie mieliśmy żadnych zadań covidowych - powiedział w rozmowie z PAP dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy prof. dr hab. n. med. Janusz Kowalewski. Wskazał na dane, które pokazują rosnącą dostępność procedur medycznych w jego placówce w ostatnich dwóch latach.

 

Prof. Kowalewski wskazał, że skuteczność leczenia onkologicznego jest mierzona długością przeżycia całkowitego po zakończeniu leczenia - najczęściej jest to odsetek przeżyć pięcioletnich oraz czas wolny do nawrotu choroby.

 

"Czy te wskaźniki dla chorych leczonych w roku 2019 będą znamiennie korzystniejsze od tych leczonych w 2020 i 2021 - dowiemy się za kilka lat. W matematycznym i statystycznym ujęciu. Dziś takie informacje są intuicyjne. Ogólnie - być może - istnieją przesłanki, że w skali całego kraju tak może być. Uważam jednak, że niekoniecznie musi to dotyczyć każdego ośrodka" - powiedział prof. Kowalewski.

 

Przedstawił szereg danych obrazujących pracę Centrum Onkologii w ostatnich trzech latach. W 2019 roku wykonano 234 tysiące porad w zakresie ambulatoryjnych świadczeń. W 2020 roku było ich 228 tysięcy, a w 2021 - 252 tysiące. W 2019 roku podano 34,6 tysiące cykli chemioterapii u pacjentów, a w 2020 - 38,9 tysięcy, a w 2021 - 43 tysiące.

 

"Przez ostatnie dwa lata utrzymaliśmy bardzo wysoką jakość świadczeń. Zwiększyliśmy liczbę wykonywanych procedur. Nie mieliśmy problemów z dostępem do leków, materiałów jednorazowych itd. Mogliśmy sobie pozwolić na finansowe i organizacyjne zabezpieczenie przeciwepidemiczne szpitala i utrzymanie reżimu sanitarnego na takim poziomie, że przed dwa lata nasze Centrum funkcjonowało bez zaburzeń" - zaznaczył dyrektor.

 

W 2019 roku w Centrum Onkologii wykonano 6200 zabiegów operacyjnych. W 2020 roku był niewielki spadek - do 5900, ale w 2021 roku było ich znów 6250.

 

Liczby dotyczące radioterapii to odpowiednio 5300 (2019), 5450 (2020) i 5580 (2021).

 

"Pewnym wykładnikiem jest też liczba operacji z dostępem małoinwazyjnym. Takie operacje są zarezerwowane dla wczesnych faz nowotworów" - powiedział.

 

W 2019 roku było ich na Oddziale Klinicznym Chirurgii Onkologicznej 15,5 proc., w 2020 - 16 proc., a w 2021 - 21 proc.

 

W zakresie chirurgii klatki piersiowej i nowotworów te procenty to odpowiednio 38, 43 i 66. W urologii - 56, 58,7 i 63 proc.

 

"W całym szpitalu mieliśmy ich 30 proc. w 2019 roku, 32,5 w 2020 i 39 proc. w 2021 roku. Nie widzę więc jakiejś katastrofy diagnostycznej, niemocy operacyjnej czy załamania się stanu chorych w postaci zgłaszania się tylko pacjentów, którym można by zaproponować chemioterapię paliatywną" - ocenił prof. Kowalewski.

 

Wskazał także na bardzo ważny aspekt profilaktyki onkologicznej, a mianowicie współpracę z POZ.

 

Także w tym zakresie, czego wymiernym dowodem jest liczba kart DiLO, z którymi pacjenci zgłosili się do bydgoskiego szpitala bądź byli poddani leczeniu po założeniu karty w tej placówce. Nie zanotowano więc problemów z dostępnością do diagnostyki.

 

W 2019 roku chorych z tymi kartami weszło do systemu Centrum Onkologii 9074, w 2020 było ich 8770, ale w 2021 było ich już 11200.

 

"Tak to wygląda u nas. Być może to tsunami i Armagedon, o którym się mówi, czeka nas w ogólnej populacji. Ja mogę jednak mówić za placówkę, za którą odpowiadam. Co nas uratowało? To, że nie mieliśmy żadnych zadań covidowych. Nas ani na moment nie przekształcono. Centra Onkologii miały być zielonymi wyspami i u nas - w regionie kujawsko-pomorskim - to się udało. Znam opowieści z innych szpitali i działo się różnie. To wszystko prawda. U nas w Bydgoszczy - gdyby nie to, że codziennie mówi się o epidemii i zgonach z nią związanych - to przeglądając nasze statystyki za lata 2019-2021 - nie ma tąpnięcia, katastrofy i pogorszenia dostępności do diagnostyki i specjalistycznego leczenia. Te parametry ciągle idą w górę" - podsumował prof. Kowalewski. (PAP)

 

autor: Tomasz Więcławski

 

twi/ mir/

 

Warte obejrzenia

  • Rodzina piłkarska Sportisu w Młynach Rorthera kończy i inauguruje sezon

    W czerwcu zakończył się sezon piłkarski, ale już za tydzień pierwsza kolejka ligowa IV ligi kujawsko-pomorskiej, a tydzień później zmagania rozpocznie Ekstraliga kobiet. Sportis to projekt skupiający z jednej strony ekstraligowy kobiecy klub KKP Bydgoszcz oraz IV-ligowy męski Sportis Łochowo, a także ponad setkę młodych adeptów piłki nożnej. W piątek 29 lipca w miejscu wyjątkowym, w Młynach Rothera odbyła się oficjalna prezentacja zespołów.

  • Radni podziękowali legendzie bydgoskiego wioślarstwa

    Gościem środowej sesji Rady Miasta Bydgoszczy był Zygfryd Żurawski, przez 31 lat prezes RTW Lotto Bydgostii, który z tej funkcji zrezygnował na początku czerwca. Te 31 lat – to 6 medali olimpijskich i zdecydowany prymat bydgoskiego klubu w rywalizacji drużynowej w Polsce.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie

 

Sejm RP... W obronie Szpitala "Biziela"....

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Środa, 22 czerwca 2022
go Środa, 22 czerwca 2022
  • Wzrasta liczba zakażeń i zgonów spowodowanych COVID-19 w kujawsko-pomorskim

    W okresie od 1 do 13 sierpnia w naszym województwie stwierdzono blisko 2,1 tys. nowych zakażeń COVID-19, to około 300 więcej niż przez cały czerwiec, dynamika wzrostu zakażeń wynosi zatem ponad 100%. Jeszcze szybciej wzrastają zgony.

    Etykiety: covid19
  • Nowy Jedwabny Szlak, odbudowa Ukrainy i Węzeł Logistyczny Bydgoszcz

    Wybuch wojny na Ukrainie sprawił, że na polsko-białoruskiej granicy w Małaszewicach, gdzie biegła do tej pory główna nitka Nowego Jedwabnego Szlaku, przeładunki w pierwszym półroczu bieżącego roku spadły o 19,2% (wynika z analizy Urzędu Transportu Kolejowego). Ostatnie miesiące pokazują, że ta nitka przez Białoruś, Rosję i Kazachstan nie jest pozbawiona ryzyk, a co za tym idzie trzeba patrzeć też na alternatywne szlaki. Czy bydgoski węzeł logistyczny ma szansę być ważnym centrum w wymianie handlowej Europa-Azja, m.in. temu zagadnieniu poświęcony jest ostatni raport Nowego Bursztynowego Szlaku.

Wiadomości z regionu