Jesteś tutaj: HomeBydgoszczLewica miejsca w prezydium Rady Miasta raczej nie odzyska

Lewica miejsca w prezydium Rady Miasta raczej nie odzyska

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz niedziela, 03 listopad 2019 17:24

Zdobycie dwóch mandatów poselskich przez komitet SLD jest pewnym odrodzeniem się lewicy w okręgu bydgoskim, po bardzo słabych wynikach w wyborach samorządowych. W Radzie Miasta wszystko wskazuje jednak na to, że do końca kadencji SLD będzie marginalizowane.

W Radzie Miasta zasiada obecnie trzech radnych związanych z SLD, czyli minimalna ilość do zawiązania klubu. Na chwilę obecną jednak klub formalnie nie funkcjonuje, od momentu odejścia z klubu Ireneusza Nitkiewicza. Nitkiewicz został wybrany na wiceprzewodniczącego Rady Miasta jako przedstawiciel SLD. Od kilku tygodni związany jest jednak z Inicjatywą Polską tworzącą Koalicję Obywatelską. W praktyce mamy zatem sytuację, gdy całe prezydium Rady Miasta stanowią przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej.

 

Jak się dowiaduje, jest bardzo mało prawdopodobne, że SLD złoży wniosek o odwołanie Nitkiewicza. Powód jest prozaiczny – można przewidzieć, że taki wniosek z bardzo dużym prawdopodobieństwem by upadł. Jedynym wyjściem byłaby rezygnacja Nitkiewicza, ale on sam nic takiego nie planuje. Paradoksalnie, założona przez byłych działaczy SLD Inicjatywa Polska, ma w prezydium bydgoskiego samorządu aż dwóch przedstawicieli – oprócz Nitkiewicza, jest to także Szymon Wiłnicki.

 

Teoretycznie do zmian w prezydium powinno dość za 1,5 roku, bowiem w ramach ustaleń koalicyjnych Wiłnicki miał funkcję wiceprzewodniczącego pełnić przez 2,5 roku, a później oddać tę funkcję przedstawicielce Nowoczesnej Joannie Czerskich-Thomas. W praktyce może być różnie, w szczególności, że pozycja polityczna Nowoczesnej raczej spada, gdy Inicjatywa Polska po przejściu do niej Nitkiewicza znacznie się wzmocniła.

 

SLD natomiast przez rok nie wybrało nawet przewodniczącego klubu. Powołany w pierwszych miesiącach kadencji klub wybrał jedynie tymczasowo ,,pełniącego obowiązki” przewodniczącego klubu, którym był do czasu odejścia Nitkiewicza radny Zdzisław Tylicki.

 

Warte obejrzenia

  • Rodzina piłkarska Sportisu w Młynach Rorthera kończy i inauguruje sezon

    W czerwcu zakończył się sezon piłkarski, ale już za tydzień pierwsza kolejka ligowa IV ligi kujawsko-pomorskiej, a tydzień później zmagania rozpocznie Ekstraliga kobiet. Sportis to projekt skupiający z jednej strony ekstraligowy kobiecy klub KKP Bydgoszcz oraz IV-ligowy męski Sportis Łochowo, a także ponad setkę młodych adeptów piłki nożnej. W piątek 29 lipca w miejscu wyjątkowym, w Młynach Rothera odbyła się oficjalna prezentacja zespołów.

  • Radni podziękowali legendzie bydgoskiego wioślarstwa

    Gościem środowej sesji Rady Miasta Bydgoszczy był Zygfryd Żurawski, przez 31 lat prezes RTW Lotto Bydgostii, który z tej funkcji zrezygnował na początku czerwca. Te 31 lat – to 6 medali olimpijskich i zdecydowany prymat bydgoskiego klubu w rywalizacji drużynowej w Polsce.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W obronie szpitala Biziela w Sejmie

 

Sejm RP... W obronie Szpitala "Biziela"....

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Środa, 22 czerwca 2022
go Środa, 22 czerwca 2022
  • Decyzja środowiskowa może opóźnić budowę S-10 w kierunku na Szczecin (raport)

    Dużo uwagi poświęca się odcinkowi Bydgoszcz – Toruń drogi ekspresowej S-10, głównie za sprawą bardzo dużej ilości wypadków, w tym też śmiertelnych. Docelowo droga ekspresowa S-10 ma połączyć Szczecin z Bydgoszczą i Warszawą, O ile w przypadku odcinka Bydgoszcz – Toruń kończy się etap związany z podpisywaniem umów z wykonawcami i w przyszłym roku może ruszyć budowa, to odcinek zachodni Bydgoszcz – Wyrzysk utknął na etapie postępowania o decyzję środowiskową.

  • Dywagacje o bilecie za 50 zł. Dzisiaj to już musztarda po obiedzie

    Od kilku miesięcy w Niemczech obowiązuje bilet miesięczny po 9 euro, który pozwala korzystać z pociągów, autobusów, tramwajów, czy metra. Temat pojawił się też w polskich mediach, stąd też nie powinno dziwić nikogo, że również wśród polityków pojawił się pomysł, aby go wdrożyć w Polsce – partia Szymona Hołowni Polska2050 wyszła nawet wprost z propozycją takiego biletu za 50 zł na drodze interpelacji poselskich.

Wiadomości z regionu