Jesteś tutaj: HomeKoronowo i PruszczKoronowski samorząd nadal w kryzysie? Przewodniczący Rady zachorował

Koronowski samorząd nadal w kryzysie? Przewodniczący Rady zachorował

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Dobrcz i Koronowo środa, 27 marzec 2019 00:10

Z powodu choroby przewodniczącego Rady Gminy Stanisława Gliszczyńskiego planowana na dzisiaj sesja koronowskiego samorządu się nie odbędzie. Z powodu braku wiceprzewodniczących nie ma komu, w zgodzie z przepisami prawa, poprowadzić obrad. Koronowianom pozostaje życzyć, aby przewodniczący Gliszczyński poczuł się lepiej, inaczej samorząd nie jest wstanie podejmować żadnych uchwał.

 

Dość nietypowe zdarzenia w Koronowie rozpoczęły się podczas sesji w dniu 30 stycznia, gdy miał być głosowany wniosek o odwołanie Stanisława Gliszczyńskiego z funkcji przewodniczącego. Na początku posiedzenia oświadczył on, że stan emocjonalny nie pozwala mu prowadzić obrad. Było to kilka dni po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Gliszczyński opuścił salę obrad i dalsze prowadzenie sesji powierzył wiceprzewodniczącemu Wojciechowi Orlińskiemu, który z kolei zrezygnował ze sprawowania tej funkcji. Z funkcji wiceprzewodniczącej zrezygnowała również Mirosława Holda. Praktycznie nie było możliwości, aby prowadzić dalej sesję.

 

11 lutego wznowiono obrady, w trakcie tej sesji podjęto próbę odwołania Gliszczyńskiego, ale w tajnym głosowaniu oddano zbyt małą liczbę głosów do skutecznego pozbawienia go stanowiska. Wydawać się mogło, że kryzys w koronowskim samorządzie został zażegnany i teraz obrady będą odbywały się już bez przeszkód. Na 27 marca Gliszczyński zwołał nadzwyczajną sesję, w trakcie której radni mieli wybrać dwójkę wiceprzewodniczących Rady Gminy. Z powodu zwolnienia lekarskiego przewodniczącego Gliszczyńskiego zaplanowana na dzisiaj sesja się jednak nie odbędzie.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

« Lipiec 2019 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
  • Za reklamę 2 dni przed wyborami zapłaciliśmy 17 tys. zł

    24 maja był ostatnim dniem kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Tego dnia w niektórych regionalnych gazetach ukazał się wywiad sponsorowany z jednym z kandydatów – ironicznie dodajmy, że zapewne to tylko był przypadek - wywiad dotyczył jednak jego funkcji w Toruńskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Publikacji nie sponsorował komitet wyborczy, ale zapłacono za nią z pieniędzy publicznych.

  • Opozycja nie pójdzie do wyborów wspólnie

    Blok Koalicji Europejskiej, który powołano na wybory do Parlamentu Europejskiego, ostatecznie nie przetrwał do wyborów parlamentarnych, choć jeszcze niedawno panowało na opozycji przekonanie, że tą współpracę należy w takiej formie utrzymać. Ostatecznie liderzy się nie dogadali, a jak nie wiadomo o co chodzi, to jak zwykle chodzi o miejsca na listach wyborczych.

Wiadomości z regionu

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.