Jesteś tutaj: HomeRegionPrzez tą tragedię mogła obronić się prawda

Przez tą tragedię mogła obronić się prawda

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Regionalne wtorek, 10 kwiecień 2018 00:05

Dzisiaj przypada ósma rocznica katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginął Prezydent RP Lech Kaczyński wraz z 95 innymi członkami polskiej delegacji, udającej się na uroczystości w Katyniu. Odchodząc od aktualnie panującego w Polsce sporu politycznego, jak spojrzymy na tamto smutne zdarzenie z perspektywy tych ośmiu lat, to dostrzeżemy, iż jej owocem było pokazanie światu prawdy o Katyniu.

 

Wiosną 1940 roku z bezpośredniego rozkazu Józefa Stalina rozpoczęto eksterminacje polskich oficerów wziętych do niewoli przez Związek Sowiecki. Zginęło ponad 21 tys. Polaków, w tym oficerów Wojska Polskiego, policjantów, pograniczników czy funkcjonariuszy Straży Więziennej. W ten sposób sowieci chcieli pozbawić Polaków elit.

 

Patrząc z perspektywy Kujaw na na Katyń, Charków, Twer czy Bykownie, wydawać może się są to miejsca daleko od nas oddalone. W tych miejscach doszło do kaźni również wielu Powstańców Wielkopolskich, ludzi którzy najpierw walczyli o polskie Kujawy i Pomorze z Niemcami, a później tworzyli społeczności lokalne, chociażby dbając o bezpieczeństwo pracując w Policji Państwowej. Sowieci nie oszczędzili nawet córki głównego dowódcy powstania gen. Józefa Dombor-Muśnickiego – pilot Janiny Lewandowskiej.

 

Sowieci do tej zbrodni przez lata nie chcieli się przyznać, liczono na to, że w końcu o Katyniu wszyscy zapomną na zawsze. Polacy jednak pamiętali, zarówno w okresie PRL-u, gdy o Katyniu nie wolno było mówić, ale również później. Na 2010 rok w naszym regionie zaplanowano szereg dużych uroczystości, również wylot blisko 100 osobowej delegacji do Katynia miał podkreślić szczególność 70-tej rocznicy. Tragiczne zdarzenia sprawiły, że podczas marszów w kujawsko-pomorskim oddawaliśmy nie tylko hołd pomordowanym przez sowietów, ale również tym którzy zginęli pod Smoleńskiem.

 

Świat usłyszał

Wiadomość o śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego ogarnęła cały świat. Wiele narodów wyraziło swoje gesty solidarności z Polakami. Wszyscy zaczęli się zastanawiać, co wydaje się naturalne, po co polski prezydent leciał do Katynia w Rosji. Świat dowiedział się wówczas czym był Katyń. W Rosji, gdzie starano się niezbyt chętnie mówić o zbrodniach sprzed 70-lat, państwowa telewizja wyemitowała nawet film w reżyserii Andrzeja Wajdy pt. ,,Katyń”, w którym Rosjanie mogli zobaczyć jak sowieci z brutalnością strzelali polskim oficerom w tył głowy.

 

14 kwietnia prezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew w wywiadzie udzielonym telewizji Russia Today przyznaje, że w 1940 roku przywódcy Związku Sowieckiego, w tym Jóżef Stalin, dopuścili się zbrodni wojennej.

 

26 listopada 2010 roku rosyjska Duma Państwowa przyjęła uchwałę, w której potępiła wprost zbrodnie katyńską - Rosyjski parlament przyznaje się do winy za masakrę polską – taki tytuł nosi publikacja informująca o tym wydarzeniu, brytyjskiej gazety ,,The Guardian” - Symboliczne uznanie winy za morderstwa katyńskie w 1940 r. Sygnalizuje gotowość Rosji do stawienia czoła przeszłości – czytamy w podtytule.

 

O reakcjach świata po 10 kwietnia 2010 roku można by pisać bardzo dużo. Veritas se ipsa defendit (pol. ,,Prawda obroni się sama”) głosi łacińska sentencja. Prawda o Katyniu obroniła się w świecie poprzez katastrofę smoleńską. Z takim obrotem spraw jest jednak trudno się pogodzić – stanowi to swego rodzaju tajemnice, podobnie jak dla chrześcijan obchodzących ostatnio święta Wielkiejnocy, najpierw śmierć krzyżowa, a potem zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

99. rocznica powrotu Bydgoszczy do niepodległej Polski

Kosma Złotowski

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.