Jesteś tutaj: HomeNakielskiWatykan oczekuje od bydgoskiego biskupa wszczęcia kościelnego postępowania karnego wobec kapłana za sms-y

Watykan oczekuje od bydgoskiego biskupa wszczęcia kościelnego postępowania karnego wobec kapłana za sms-y

Napisane przez  Redakcja / Weekend FM Opublikowano w Krajna i Pałuki środa, 22 lipiec 2020 14:05

Radio Weekend FM poinformowało, że Kongregacja Nauki Wiary nakazała bp. Janowi Tyrawie wszczęcie kościelnego postępowania karnego przeciwko ks. Marcinowi K., który pełnił posługę w Sępólnie Krajeńskim. Prowadzone było w tej sprawie również świeckie postępowanie karne przez tucholską prokuraturę, która nie stwierdziła popełnienia przestępstw przez duchownego.


Ks. Marcin K. pracując w Sępólnie Krajeńskm miał wysyłać do małoletnich sms-y o podtekście seksualnym. W ubiegłym roku, gdy sprawa wyszła na jaw, bp. Jan Tyrawa odwołał go z sępoleńskiej parafii, obecnie przebywać ma w miejscu w którym decyzją hierarchy powinien podjąć karną refleksję nad swoim postępowaniem.

 

Kongregacja Nauki Wiary zwróciła się właśnie do bp. Tyrawy o wszczęcie kościelnego postępowania karnego. Może ono zakończyć się nałożeniem pokuty lub kary kościelnej, łącznie z wydaleniem ze stanu kapłańskiego.

 

Warte obejrzenia

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

28. lstopada CZARNY DZIEŃ POLSKIEJ SŁUŻBY ZDROWIA.

 

  • Jurek Owsiak: 29. Finał WOŚP gotowy pod względem organizacyjnym i sanitarnym

    Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gotowa do 29. finału, nietypowego ze względu na pandemię i obowiązujące obostrzenia. Tegoroczna akcja charytatywna to już blisko 8 tys. puszek stacjonarnych, 12 tys. eSkarbonek, prawie 1,4 tys. sztabów oraz rzesza wolontariuszy. – Liczymy się z tym, że w czasie pandemii zebranych pieniędzy może być dużo mniej. Ale zbiórka już trwa i o dziwo jednego dnia potrafi przybyć na naszym koncie ponad milion złotych. W tych czasach to nieprawdopodobna suma – mówi Jurek Owsiak, pomysłodawca i prezes Fundacji WOŚP. Finał rozpocznie się w sobotę 30 stycznia wieczorem.

    Etykiety: WOŚP
  • Gastronomia ma dosyć, kolejni przedsiębiorcy zapowiadają bunt. W ten sposób jednak pandemia nie zniknie

    W połowie października rząd wprowadził zakaz stacjonarnego funkcjonowania restauracji i innych obiektów gastronomicznych – jak zapowiadano na 2 tygodnie, aby wypłaszczyć krzywą zachorowań na COVID-19. Na 2 tygodniach się jednak nie skończyło, bowiem minęły już jakieś 3 miesiące, stąd też po zapowiedzi wydłużenia zakazu przynajmniej do końca stycznia, nieoficjalnie mówi się nawet o tym, że może to potrwać do kwietnia, części przedsiębiorców puszczają nerwy.

    Etykiety: covid19

Wiadomości z regionu