Jesteś tutaj: HomeMagazynRośnie niezadowolenie społeczne, bo polityka zarządzania restrykcjami nie jest transparentna

Rośnie niezadowolenie społeczne, bo polityka zarządzania restrykcjami nie jest transparentna

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Magazyn niedziela, 01 listopad 2020 00:46

O możliwości zamknięcia cmentarzy na 1 listopada spekulowano od tygodnia, ale politycy obozu rządzącego pytani o tę kwestię przez dziennikarzy, właściwie jednoznacznie zaprzeczali, że taka możliwość jest nawet brana pod uwagę. Wszyscy nieźle się zaskoczyli, gdy po godzinie 15 premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że od soboty nekropolie będą zamknięte. Jednym z efektów tego było ruszenie dużej liczby Polaków na cmentarze, aby jeszcze w piątek zdążyć nawiedzić groby.

 

Pokazuje to doskonale poniższy wykres kongestii (kongestia to w uproszczeniu procent czasu o jaki wydłuża się nasza podróż z powodu korków), która po godzinie 15 jak to ma zazwyczaj miejsce zamiast spadać to rosła – o godzinie 17 kongestia wyniosła 86%, gdy tydzień wcześniej wynosiła tylko 35%. Wykres dla Miasta Bydgoszczy. Co ciekawe, aż tak wysoka kongestia nie wystąpiła nawet, gdy we wcześniejszych dniach ulice były blokowane przez protestujących.

 

źrodło: TrafficIndex  / ciągła linia to kongestia z piątku, przerwywana czerwona z piątku 23 października, szara z ubiegłego roku

 

Przygotowanie Wszystkich Świętych to zawsze wyzwanie dla samorządów, wdrażana jest na ten okres specjalna organizacja ruchu, duże miasta starają się wzbogacać ofertę przewozową transportu zbiorowego, aby zmniejszyć natężenie ruchu. Ogłoszenie decyzji w piątek po południu wywołało chaos organizacyjny, bowiem najpierw informowano mieszkańców o zmianach, a teraz nagle trzeba było wszystko odwołać. Decyzja ogłoszona w piątek to także problem dla przedstawicieli biznesu, który na handlu we Wszystkich Świętych czerpie dochody na dużą część roku.

 

Powtórka sprzed tygodnia

Od ubiegłej soboty nie mogą w trybie stacjonarnym obsługiwać klientów lokale gastronomiczne. Na drogę przekąski czy kawy też nie kupimy, bowiem nakaz noszenia maseczek nie upoważnia do konsumpcji. Restauratorzy o tej decyzji dowiedzieli się dopiero w czwartek wieczorem, czyli mieli zaledwie jeden dzień na dostosowanie się do nowej rzeczywistości.

 

Brakuje elementarnej transparentności

Taka sytuacja, gdy z dnia na dzień nakładane mogą być nowe obostrzenia nie sprzyja stabilności działania biznesów. Możemy podejrzewać, że w ubiegły poniedziałek nie traktowano zamknięcia cmentarzy jako prawdopodobnego wariantu, zaś decyzja mogła zostać podjęta po tym jak w piątek stwierdzono ponad 21 tys. nowych zakażeń COVID-19. Zabrakło jednak transparentności i przedstawienia informacji, że takie i takie restrykcje zostaną wprowadzone jeżeli liczba zakażeń dziennych przekroczy taką, czy taką liczbę. Wówczas przedsiębiorcy, którzy działając na rynku gospodarczym i tak ponoszą pewne ryzyka, wiedzieli by jakie są możliwe ryzyka i mogliby pewne rzeczy zaplanować.

 

Warte obejrzenia

IMG 20200117 135511 1

20 stycznia 1920 - wkroczenie wojsk polskich do Bydgoszczy

22 stycznia 1920 - oficjalne przyłaczenie Bydgoszczy do Polski

 

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

28. lstopada CZARNY DZIEŃ POLSKIEJ SŁUŻBY ZDROWIA.

 

  • Ponad 100 tys. mieszkańców kujawsko-pomorskiego było zakażonych COVID-19

    W czwartek 21 stycznia stwierdzono 729 nowe zakażenia COVID-19 w województwie kujawsko-pomorskim, po uwzględnieniu tej liczby mamy łącznie od marca ubiegłego roku ponad 100 tys. zakażonych. W rzeczywistości liczba ta jest kilka razy wyższa, bowiem jak zaznaczają eksperci, klinicznie udaje się potwierdzić mniejszość zakażeń, bowiem wiele osób przechodzi COVID-19 bezobjaowo. Od początku pandemii zmarło w naszym województwie 2065 osób, granica 2 tys. została przekroczona we wtorek 19 stycznia.

    Etykiety: covid19
  • Eksperci przestrzegają przed dramatycznie niskimi emeryturami za 40 lat

    Obecnie przechodzący na emeryturę otrzymują średnio 50-60% ostatniej pensji, według obliczeń agencji Mercer w 2060 roku spadnie to do 25-30%, co może być dla wielu osób dramatem Eksperci uważają, że konieczne są reformy polskiego systemu emerytalnego, które mogą się wiązać z trudnymi decyzjami.

Wiadomości z regionu