Jesteś tutaj: HomeMagazynJanusz Waluś Żołnierzem Wyklętym nie jest

Janusz Waluś Żołnierzem Wyklętym nie jest

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Magazyn wtorek, 03 marzec 2020 07:34
Mandela na Forum Ekonomicznym Mandela na Forum Ekonomicznym CC BY-SA 2.0 by World Economic Forum

Pokłosiem bydgoskich obchodów Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych była wczorajsza awantura polityczna o transparent nazywający Janusza Walusia ostatnim żołnierzem wyklętym. Porównywanie osoby skazanej za morderstwo na tle rasowym, na drugim końcu świata, z Żołnierzami Niezłomnymi wydaje się niesprawiedliwe, jednocześnie dolewającym paliwa dla przeciwników oddawania im czci. Skąd zatem ten transparent? Być może po prostu z niewiedzy.

 

W ustawie ustanawiającej dzień 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych czytamy - W hołdzie „Żołnierzom Wyklętym” - bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu.

 

Janusz Waluś z polskim podziemiem antykomunistycznym nie był w żaden sposób związany. Z racji urodzenia w 1953 roku było to trudne. W młodości był kierowcom rajdowym, zdobył nawet tytuł mistrza kraju w kategorii Fiata 127. Robił  karierę, w okresie gdy wielu byłych żołnierzy Armii Krajowej spotykało się z represjami. W 1981 roku wyemigrował wraz z ojcem do Republiki Południowej Afryki. Później przyjął obywatelstwo tego państwa.

 

W skrócie o historii RPA

W XVII wieku w południowej Afryce pojawili się pierwsi europejczycy, byli Holendrzy, zaczął się okres europejskiego osadnictwa. Do południowej Afryki przyjeżdżali chłopi głównie holenderscy, ale nie brakowało też Niemców i Francuzów, pojawiali się też Polacy, którzy nie mieli w tamtym okresie swojego państwa. Białą ludność nazywano Burami, z języka holenderskiego boer, oznaczającego farmerów. Biali osadnicy żyli w napiętej sytuacji z czarną ludnością tubylczą. Na początku XIX wieku te tereny zostały zaanektowane przez Wielką Brytanię. Odkrycie na początku diamentów, a później złóż złota sprawiło, że przybywało osadników. Pomiędzy Burami i Brytyjczykami doszło do wojen (wojny burskie), które co prawda wygrało Imperium Brytyjskie, ale koszty wojny zachwiały jego kondycją. Republiki Burskie (Tranwal, Orania, Natal) utworzyły Związek Południowej Afryki , będący jednak dominium brytyjskim (w strefie wpływów, uznający za monarchę króla brytyjskiego). W kraju dominowali biali nazywani Afrykanerami, czarnoskóra ludność natomiast buntowała się, tworzyły się ruchy wyzwoleńcze, przez co relacje pomiędzy rasami były dość napięte przez kolejne dziesiątki lat.

 

Od 1984 roku konstytucja przyznawała prawa wyborcze czarnym obywatelom RPA, ale pierwsze w pełni wolne wybory odbyły się dopiero w 1994 roku. Polityka segregacji rasowej sprawiała, że na RPA przez długie lata ONZ nakładał sankcje.

 

Partia Konserwatywna i Janusz Waluś

Janusz Waluś wraz z ojcem w RPA zamieszkali w okresie, gdy w kraju zaczęło dochodzić do przemian, chociażby przyznania praw wyborczych czarnym obywatelom. Na początku lat 90. dla złagodzenia sytuacji, również zalegalizowane partie polityczne reprezentujące czarnoskórych, z więzienia wypuszczono Nelsona Mandelę, późniejszego prezydenta RPA i laureata pokojowej Nagrody Nobla.

 

Janusz Waluś przyjaźnił się z liderem Partii Konserwatywnej, posłem Johnem Clive Derby-Lewisem, który miał go namówić do zabójstwa lidera partii komunistycznej, czarnoskórego Chrisa Haniego. Plan zakładał, że po zabójstwie Haniego miało zostać wyprowadzone wojsko na ulice, co miało powstrzymać zmiany ustrojowe (1993 rok). Waluś został zatrzymany zaraz po zabójstwie, co powstrzymało cały plan, niedługo później aresztowano również Derby-Lewisa. Oboje zostali skazani na karę śmierci, później zamienioną na dożywocie. Derby-Lewis zmarł w listopadzie 2016 roku w areszcie domowym, uwagi na chorobę nowotworową. Waluś nigdy nie wyraził skruchy. Kilka miesięcy po zabójstwie Haniego, Nelson Mandela został wybrany pierwszym czarnoskórym prezydentem Republiki Południowej Afryki. Partia Haniego była dla Mandeli rywalem w walce o władzę, stąd też póxniejszy prezydent stał się beneficjentem zamachu Janusza Walusia.

 

Chris Hani był szkolony przez sowieckie służby, był to bowiem okres zimnej wojny i gry wywiadów. Zdarzenia z RPA z udziałem Janusza Walusia wpisują się jednak w lokalną specyfikę tego kraju. Mieszanie ich do polskiego podziemia antykomunistycznego jest dużym nadużyciem.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

 

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Bydgoska policja nie jest zabawką.Nie może byc używana bez powodu i nie powinna gnebić ludzi..Takich polecen nie powinni wydawac przełozeni.. W trosce zarowno o mieszkańców jak i naszych policjantów moje wystapienie na posiedzeniu Komisji Administracji 29.06.2020..posłuchajcie...będzie pisemne stanowisko Ministra

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Wtorek, 30 czerwca 2020

 

W sprawie interwencji policyjnych w Bydgoszczy

  • Czy dojdzie do debaty przed II turą i jaka ona będzie?

    Dzisiaj TVN, Onet i Wirtualna Polska planowany zorganizowanie debaty prezydenckiej pomiędzy urzędującym prezydentem Andrzejem Dudą oraz jego rywalem Rafałem Trzaskowskim – debata miała być transmitowana zarówno w telewizji oraz na portalach internetowych. Na taką formułę nie zgodził się jednak prezydent Andrzej Duda.

  • IBSP: Walka o prezydenturę wyrównana, ale Trzaskowski ma minimalnie większą szansę zostać prezydentem

    Sondaże stały się nieodzownym elementem kampanii wyborczej, ale w Polsce dostrzegamy, iż badania poszczególnych ,,sondażowni” niekiedy dość mocno się różnią. Po pierwszej turze wyborów prezydenckich ukazały się trzy badania – Kantaru dla TVN wskazującego na minimalną przewagę w drugiej turze Dudy, ale też na dużą prawie 10% grupę niezdecydowanych, IBRIS dla wp.pl, w którym wygrywa Rafał Trzaskowski oraz wczorajszy SocialChanges dla wpolityce.pl pokazujący na zdecydowaną przewagę prezydenta Andrzeja Dudy 6 punktami procentowymi.

Wiadomości z regionu