Jesteś tutaj: HomeMagazynDr Przybył:Wolny rynek powinien być dla człowieka, a nie człowiek dla wolnego rynku

Dr Przybył:Wolny rynek powinien być dla człowieka, a nie człowiek dla wolnego rynku

Napisane przez  Dziennik Narodowy / Ł.R. Opublikowano w Magazyn sobota, 09 grudzień 2017 17:48

Teolog dr Jan Przybył mówi o konsekwencjach wycofania zasad etycznych z życia gospodarczego oraz o skutkach traktowania ideologii oświeceniowo-liberalnej jako rodzaju świeckiej religii. Jego wykład zorganizowało warszawskie Centrum Edukacyjne Powiśle.

 

Czy prawa wolnego rynku rządzonego ,,niewidzialną ręką” traktowane są przez niektórych jako bożek? Podjęte przez doktora Przybyła rozważania wydają się obecnie szczególnie na czasie, gdy toczy się debata publiczna na temat ograniczenia handlu w niedzielę oraz sprzedaży alkoholu w nocy (tak naprawdę chodzi o handel w nocy, bowiem sklepy całodobowe funkcjonują głównie z uwagi na sprzedaż alkoholu).

 

- Bożek to jest po grecku „idol”, czyli po staropolsku „bałwan”. Niektórzy ludzie zrobili bowiem sobie z wolnego rynku właśnie idola. Zrobili z niego wręcz religię. Religia ma dogmaty. Wolnorynkowcy też operują pewnymi pojęciami, które traktują jak dogmaty. Są one niewzruszalne – tłumaczy dr Przybył. – Skąd my to znamy? Otóż z Oświecenia, z koncepcji oświeceniowych, z których te idee się wywodzą. Hutcheson czy Adam Smith byli ludźmi tej epoki. Ówczesne pojęcia korespondują z deizmem. Najwyższy, Pan Bóg (bo w Boga jednak wierzyli) stworzył Wszechświat, który funkcjonuje według praw mu przypisanych, praw natury. Według deistów, są one niezmienne i niewzruszalne. Nawet sam Pan Bóg ich już zmienić nie może. Tak samo jest z ludźmi, którzy wierzą w religię wolnorynkową, uważając że prawa rynku są niewzruszalne bo rządzi nimi jakaś „niewidzialna ręka”. Otóż jest to głęboko niechrześcijańskie. W chrześcijaństwie nie ma czegoś takiego, jak „niewidzialna ręka rynku”. W chrześcijaństwie działają dwie siły: dobre – Boże i siły ciemne – piekielne. Ale w tej tradycji są to w obu przypadkach siły osobowe! Rynek nie jest osobą. Przypisywanie takich cech rynkowi jest bardzo dużym błędem logicznym. Wiemy, że to tylko przenośnia, ale wielu ludzi traktuje to wręcz dosłownie. To jest koncepcja masońska, wolnomularska: Wielki Budowniczy nakręcił zegar i nawet On nie może już niczego zmienić

 

- Czy my jesteśmy poddani jakimś bezosobowym, niewidzialnym siłą? No nie jesteśmy zwierzętami, jeżeli widzimy, że coś jest nie tak, to mamy prawo i obowiązek wręcz to korygować – dodaje dr Jan Przybył.

 

Jego rozumowanie zatem zmierza w kierunku, iż wolny rynek powinien służyć ludziom, wyrażając sprzeciw myśleniu, iż to ludzie powinni swoje postawy dostosowywać do dogmatów wolnego rynku.

 

Źródło: Dziennik Narodowy

 

Komentarze

Warte obejrzenia

99. rocznica powrotu Bydgoszczy do niepodległej Polski

Kosma Złotowski

  • Kontrowersyjne zapisy oddalają decyzje w sprawie ACTA2

    Dzisiaj (sobota, 19 stycznia) w wielu miejscach Europy odbywają się protesty przeciwko dyrektywie o prawach autorskich i jednolitym rynku cyfrowym, nazwanej popularnie jako ACTA2. Póki co żadne decyzje w tej sprawie nie zapadną, bowiem pomiędzy członkami Rady Europy pojawiły się duże wątpliwości.

  • Kluczowy czas dla ACTA 2

    ACTA 2 – tak internauci nazwali skrótowo projekt dyrektywy o prawach autorskich i jednolitym rynku cyfrowym. We wrześniu kontrowersyjne zapisy przyjął Parlament Europejski, teraz ważą się losy tej dyrektywy przed Radą Europy (reprezentacją rządów państw członkowskich UE). Jak wynika z przecieków, próbuje się szukać kompromisów, aby próbować zadowolić również krytyków ACTA 2.

Wiadomości z regionu

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.