Jesteś tutaj: HomeMagazynDlaczego Węgrzy znaleźli się w obozie państw osi?

Dlaczego Węgrzy znaleźli się w obozie państw osi?

Napisane przez  Magyar24.pl Opublikowano w Magazyn niedziela, 23 lipiec 2017 10:38

Polacy do Węgrów w zdecydowanej większości odczuwają sympatię, od czasu do czasu zdarza mi się jednak usłyszeć opinie negatywną – Przecież oni kolaborowali z Hitlerem. O ile trudno abyśmy jako naród mieli pretensje o tamten okres, bowiem i w tamtych trudnych czasach Węgrzy potrafili udowodnić swoją przyjaźń, chociażby poprzez odmowę użyczenia swojego terytorium do agresji na Polskę czy tolerowanie działalności podziemnego polskiego wywiadu w Budapeszcie, to osobom nie znającym sytuacji geopolitycznej w latach 30-tych może być trudno wyjaśnić dlaczego Węgrzy zgodzili się wejść w pakt z Hitlerem.

 

 Jeżeli ktoś podejmuje już rozważania poświęcone udziałowi Węgier w II wojnie światowej, to z reguły wskazuje się niekorzystny dla Węgier pakt z Trianon z 1920 roku, będący tak naprawdę rozbiorem państwa węgierskiego. Wskazuje się przy tym motywację, iż Adolf Hitler mógł kusić Węgrów możliwością odbudowy dawnych Węgier. Rana jaką był Trianon nie zagoiła się do dzisiaj, ale po lekturze książki jednego z ciekawszych polskich publicystów Stanisława ,,Cata” Mackiewicza pt. ,,Lata nadziei 1939-1945” zauważymy, że układanka geopolityczna w Europie była jeszcze bardziej skomplikowana.

 

My, Polacy, od początku wojny uważaliśmy, że Anglia prowadzi politykę europejską, w tym zrozumieniu, że gotowa jest pobić Niemcy na czele grupy państw europejskich. Wzdychaliśmy ciągle: ach, aby Włosi, aby Węgrzy, aby Rumuni przejrzeli i przystali do koalicji – pisze Stanisław Cat Mackiewicz.

 

Otóż Węgrzy, Rumuni, a nawet po części Włosi nie potrzebowali całkiem „odzyskiwać” wzroku, aby przejść do antyniemieckiej koalicji. Wszystkie te narody o niczym bardziej nie marzyły jak o powieszeniu Hitlera wraz z Himmlerem i Ribbentropem. Nienawiść do Hitlera na Węgrzech w czasie wojny była co najmniej równa nienawiści do Niemców w Warszawie przed wojną. Regent Horthy złościł się na sam widok proniemieckiego Węgra, król Włoch prywatnie nie mówił inaczej o Niemcach jak „te kanalie”, a królewiczowa włoska „te świnie”, jak to opowiada Ciano w swym dzienniku wydanym po jego śmierci w Ameryce. Niemcy swoją brutalnością dały się we znaki tak samo swoim sojusznikom, jak swoim przeciwnikom. Włoscy robotnicy w Niemczech byli na pewno gorzej traktowani aniżeli włoscy jeńcy wojenni na terenie Wielkiej Brytanii.

 

W dalszej części Mackiewicz oskarża Brytyjczyków, iż z powodu swojego egoizmu odrzucili propozycję Mussoliniego, aby nie dopuścić do tzw. Anschlussu, czyli włączenia Austrii do Rzeszy Niemieckiej, co nie było w interesie Włoch. Nie było to też obojętne na sytuację Węgier, które z Austrią graniczyły. Według Mackiewicza przyblokowanie Anschlussu mogłoby skutecznie osłabić Hitlera.

 

Szerzej myśli Stanisława Cata Mackiewicza opisuje portal Magyar24.pl w publikacji – Ta nieszczęsna II wojna światowa

 

Komentarze

Warte obejrzenia

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Bydgoska policja nie jest zabawką.Nie może byc używana bez powodu i nie powinna gnebić ludzi..Takich polecen nie powinni wydawac przełozeni.. W trosce zarowno o mieszkańców jak i naszych policjantów moje wystapienie na posiedzeniu Komisji Administracji 29.06.2020..posłuchajcie...będzie pisemne stanowisko Ministra

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Wtorek, 30 czerwca 2020

 

W sprawie interwencji policyjnych w Bydgoszczy

  • 15 sierpnia 1920 – to ważna data domykająca klamrę

    100. rocznica Bitwy Warszawskiej to na pewno szczególne obchody Święta Wojska Polskiego, nie tylko z powodu jubileuszowej rocznicy, ale też tego, że świętowanie zostało ograniczone przez pandemię COVID-19 – dzisiaj nie odbędzie się w Warszawie coroczna uroczysta defilada, także lokalne uroczystości przesunięto na inne dni. Z drugiej strony, może z powodu znacznie uboższej otoczki, mamy więcej czasu na przemyślenie sedna, a jest co poddać refleksji.

  • Jedna noc wstrząsnęła życiem wielu

    W nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 przez część kraju przeszły nawałnice, które wyrządziły ogromne szkody, najbardziej poszkodowana okazała się gmina Sośno w powiecie sępoleńskim, ale żywioł szkody wyrządził w kilku powiatach naszego województwa. Zerwane dachy zakryte prowizorycznymi plandekami, czy nawet tygodnie bez dostępu do prądu. Tak wyglądała północno-zachodnia część naszego województwa przed trzema laty.

Wiadomości z regionu