Jesteś tutaj: HomeBydgoszczPrawie dwa lata po wyborach, w Białych Błotach wciąż się kotłuje

Prawie dwa lata po wyborach, w Białych Błotach wciąż się kotłuje

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz piątek, 26 czerwiec 2020 14:58

Nie można wykluczyć, że jeszcze w tym roku dojdzie do podwójnego referendum w gminie Białe Błota – z jednej strony o skrócenie kadencji wójta Dariusza Fundatora, z drugiej strony o skrócenie kadencji Rady Gminy. Oba organy – organ władzy wykonawczej oraz organ stanowiący, znajdują się w konflikcie.

We wtorek Rada Gminy przy 16 głosach za i 4 przeciw opowiedziała się za tym, aby nie udzielać wójtowi Dariuszowi Fundatorowi absolutorium za rok 2019. Otwiera to drogę prawną do podjęcia uchwały o rozpisaniu referendum w sprawie odwołania wójta. Zważywszy na to, że 16 radnych już opowiedziało się za nie udzielaniem absolutorium, to nie można wykluczyć podjęcia również uchwały o rozpisaniu referendum. Radni zarzucają wójtowi Dariuszowi Fundatorowi brak współpracy z Radą Gminy.

 

Część mieszkańców uważa, że to Rada Gminy celowo nie chce porozumieć się z wójtem, który nieco zamącił w utartych przez wiele lat w gminie układach. Stąd też powraca dyskusja sprzed kilku miesięcy, aby na drodze obywatelskiej inicjatywy doprowadzić do referendum w sprawie odwołania Rady Gminy Białe Błota. Żeby doprowadzić do referendum, konieczne będzie zebranie nieco ponad 1,6 tys. podpisów mieszkańców gminy Białe Błota (10% uprawnionych do głosowania w gminie).

 

Niewykluczone, że Państwowa Komisja Wyborcza, gdyby pojawiły się dwa wnioski o referendum, ustaliłaby wybory w jednym dniu, co pozwoliłoby z jednej strony zaoszczędzić środki finansowe (koszty referendum pokrywa gmina), a z drugiej umożliwić wypowiedzenie się mieszkańcom w sprawie jak oceniają wójta i Radę Gminy.

 

Zawsze kluczowa jest frekwencja

Żeby doszło do odwołania, danego organu w referendum musi wziąć przynajmniej 3/5 liczby wyborców biorących udział przy wyborze danego organu, którzy w większości poprą skrócenie kadencji organu.. Z tego powodu praktycznie łatwiej będzie odwołać wójta, bowiem w drugiej turze oddano łącznie 6939 ważnych głosów, czyli w referendum w sprawie odwołania wójta musi wziąć udział przynajmniej 4164 mieszkańców. W wyborach do Rady Gminy głosowało prawie 9 tys. wyborców, czyli dla odwołania tego organu minimalna frekwencja musi wynieść 5247.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Dobry weekend dla bydgoskich klubów w IV lidze

    8 i 9 sierpnia rozegrana została 2 kolejna IV ligi kujawsko-pomorskiej. Liderami po dwóch meczach są z kompletem punktów Włocłavia Włocławek i Sportis Łochowo. Swoje mecze wygrali także Zawisza i Chemik.

  • Sportis Business Club zainaugurował działalność

    W ubiegłym tygodniu działalność oficjalnie zainaugurował w Osielsku Sportis Business Club. Celem Business Clubu jest wsparcie finansowe dla rozwoju klubu piłkarskiego Sportis, który występuje na boisku w Łochowie. Drużyna seniorów awansowała w poprzednim (zakończonym szybciej z powodu COVID-19) sezonie do IV ligi.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Bydgoska policja nie jest zabawką.Nie może byc używana bez powodu i nie powinna gnebić ludzi..Takich polecen nie powinni wydawac przełozeni.. W trosce zarowno o mieszkańców jak i naszych policjantów moje wystapienie na posiedzeniu Komisji Administracji 29.06.2020..posłuchajcie...będzie pisemne stanowisko Ministra

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Wtorek, 30 czerwca 2020

 

W sprawie interwencji policyjnych w Bydgoszczy

  • Jedna noc wstrząsnęła życiem wielu

    W nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 przez część kraju przeszły nawałnice, które wyrządziły ogromne szkody, najbardziej poszkodowana okazała się gmina Sośno w powiecie sępoleńskim, ale żywioł szkody wyrządził w kilku powiatach naszego województwa. Zerwane dachy zakryte prowizorycznymi plandekami, czy nawet tygodnie bez dostępu do prądu. Tak wyglądała północno-zachodnia część naszego województwa przed trzema laty.

  • Chory na COVID-19 uciekł ze szpitala

    Dzisiaj wyszła na jaw informacja, że bydgoszczanin, który ze stwierdzonym COVID-19 przebywał na leczeniu w Szpitalu Regionalnym w Grudziądzu, uciekł z placówki i wrócił do Bydgoszczy. Mężczyzna został dość szybko zatrzymany przez policję, za narażenie osób postronnych na zachorowanie z powodu swojej głupoty odpowie przed sądem.

    Etykiety: covid19

Wiadomości z regionu