Jesteś tutaj: HomeBydgoszczNazywana była bydgoskim słowikiem

Nazywana była bydgoskim słowikiem

Napisane przez  Paulina Hermann Opublikowano w Bydgoszcz piątek, 02 sierpień 2019 18:18
Nazywana była bydgoskim słowikiem Narodowe Archiwum Cyfrowe

Kowalem szczęścia każdy bywa sam... Olimpia Obarska-Forkasiewicz przyszła na świat 1  czerwca 1910 roku. Od urodzenia mieszkała w Bydgoszczy przy Placu Piastowskim. Już od najmłodszych lat przejawiała miłość do muzyki i teatru. Widziano w niej ogromny talent i potencjał.

Uczyła się w Miejskim Konserwatorium Muzycznym i ukończyła je z wyróżnieniem. Jednak jej edukacja nie skończyła się tylko na tej placówce. Młoda Olimpia kształciła swój głos u prof. Targońskiej, a następnie wyjechała do Francji, by zacząć uczęszczać do tamtejszej szkoły muzycznej. Olimpia nie spoczywała na laurach, pilnie uczyła się nut, rozwijała swój głos, poszerzała skalę. Jej talent się nie marnował, a wysiłek się opłacił.

 

Kiedy miała 18 lat zaczęła występować w Teatrze Miejskim w Bydgoszczy. Swoje umiejętności prezentowała we wielu spektaklach. Młodziutka dziewczyna zachwycała widzów i sprawozdawców kulturalnych. Mówili, że jej śpiew przypomina trel słowika. Był taki lekki, zwiewny i powabny. Pisano o niej nawet w gazetach. Znawcy kultury rozwodzili się nad jej talentem. Od tego czasu znana jest jako Ola Obarska. Próbowała swoich sił w aktorstwie, Rok 1930 był dla niej szczególny. Została wyróżniona i to napawało ją dumą. Wybrano ją do produkcji filmowej „Pieśń narodów” w Nicei. Była jedyną Polką w towarzystwie. Cieszyła się, że nawet za granicą doceniono jej talent, urodę i ciężką pracę. Rok później wcieliła się w rolę sanitariuszki Anny w filmie „Krwawy wschód” Mimo, że kochała Bydgoszcz, to w 1932 roku wyprowadziła się do Warszawy. Stolica dawała więcej perspektyw. Mogła więcej się nauczyć, bardziej się rozwijać i występować przed śmietanką towarzyską. To był dla niej raj. Doświadczenie zdobyte w rodzinnym mieście sprawiło,

że stała się gwiazdą. Nazwisko Obarska stało się niemalże marką. W 1933 jej piękna twarz zdobi okładkę jednego wydania prestiżowej gazety - „Kino”. Ola Obarska nie była już małą niepewną siebie Olimpią, a piękną, pewną siebie artystką. Cała Polska poznała jej talent.

 

Występowała w Zakopanem, Poznaniu i w wielu innych miastach. Przyszedł czas na opuszczenie kraju. Pod koniec lat 30 wyjechała do Wiednia. Tam występuje w operetce „Bal w Savoyu”. W Berlinie ujawnił się kolejny talent polskiej artystki. Okazało się, że jest poliglotką. Bez trudu prowadziła konferansjerkę w 5 językach. Wojna sprawiła, że musiała dorabiać śpiewając w restauracjach i kawiarniach. Zamknięto wszak wszystkie teatry i kultura rozwijała się tylko pod ziemią. Po jej zakończeniu wstąpiła do I Armii Wojska Polskiego. Odbyła szlak bojowy do Berlina jako reżyser i aktorka teatru przyfrontowego.

 

Pokazywała swój talent żołnierzom, który byli zachwyceni. Jej uroda, śpiew i charyzma rozświetlały ciemną noc i dawały nadzieję na to, że wojna się wkrótce zakończy. W 1945 roku przeżywa ciężką traumę. Teatr, który pokochała, który był jej pierwszą sceną spłonął. Widziała to na własne oczy i na pewno nie mogła powstrzymać łez. Wszak to miejsce było skarbnicą wspomnień.

.

Po wojnie występuje w bydgoskim Teatrze Miejskim. Gra w spektaklu „Klub Kawalerów”,  gdzie wciela się w rolę Ochotnickiej. W 1946 znowu przeniosła się do Warszawy, gdzie występowała jako aktorka Teatru Ludowego. Tam też wyszła za mąż. Jej wybrankiem został Zdzisław Forkasiewicz.

 

Była również reżyserką i autorką. Spod jej rąk wyszła komedia muzyczna „Wszystko dla kobiet”. Pisała również teksty. Część z nich była związana z Bydgoszczą, którą kochała, Jej piosenki śpiewały takie osoby, jak Irena Santor, Jolanta Kubicka czy Sława Przybylska. W jednym jej utworze zawarte są słowa:

Nikt nie zna swego losu,

Kpij z horoskopu gwiazd,

Nikt nie wie, w którym roku

W żagle swe chwyci wiatr.

Są w starych porzekadłach

Prawdy ludowych klechd:

Jak sobie pościelesz,

To tak wyśpisz się

 

To cała jej droga do sławy. Okupiona była ciężką pracą nad sobą i ćwiczeniami. Do końca życia walczyła i udzielała się artystycznie. Zmarła1.01.1994 roku w Warszawie.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Dziesięć lat temu ostatni raz na Zawiszy grała pierwsza reprezentacja

    18 listopada 2009 roku reprezentacja Polski podejmowała na stadionie bydgoskiego Zawiszy reprezentację Kanady. Przez kolejną dekadę nie było nam dane oglądać pierwszej piłkarskiej reprezentacji podczas meczu w Bydgoszczy. Tamto spotkanie mogło zostać zapamiętane przez oprawę, jaką przygotowali miejscowi kibice Zawiszy pt. ,,Z orłem w koronie po jednej stronie”.

    Etykiety: piłka nożna
  • Nasz bohater!

    We wtorkowy wieczór w meczu eliminacji do Euro 2020 na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski pokonała Słowenię 3:2, pieczętując zwycięstwo grupie G, co skutkuje awansem do turnieju. Decydującego gola zdobył Jacek Góralski, chłopak z Bydgoszczy.

    Etykiety: Jacek Góralski

Wiadomości sportowe

  • Dobiega końca Europejski Tydzień Autyzmu

    W dniach 1- 8 grudnia trwa Europejski Tydzień Autyzmu, którego celem jest zwrócenie uwagi na wyjątkowość osób objętych spektrum autyzmu, w celu z jednej strony wyrażenia solidarności z osobami ze spektrum, ale też budowania większej świadomości społecznej. Warto wspomnieć o tym tygodniu, także z tego powodu, że mieliśmy w regionie kilka akcentów.

    Etykiety: autyzm
  • Tragedia pod Grudziądzem. Zginął były parlamentarzysta

    Dzisiaj w wieku 66-lat zginął w wypadku drogowym Janusz Dziecioł, któremu sławę przyniósł występ w pierwszej polskiej edycji reality show Big Brother. Zdobyta sława pozwoliła mu zostać posłem VI i VII kadencji Sejmu z okręgu toruńsko-włocławskiego.

Wiadomości z regionu

Śledź nas