Jesteś tutaj: HomeBydgoszczBydgoszcz jako węzeł multimodalny. Jak to widzą kandydaci na prezydenta?

Bydgoszcz jako węzeł multimodalny. Jak to widzą kandydaci na prezydenta?

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Bydgoszcz wtorek, 16 październik 2018 01:18

Powstanie w Bydgoszczy centrum multimodalnego może być impulsem do rozwoju miasta i całego regionu. Miesiące wałkowania tej koncepcji zrobiły swoje, bowiem o ,,porcie multimodalnym”, mówią właściwie wszyscy kandydaci ubiegający się o urząd prezydenta Bydgoszczy. Jaka jest jednak ich wizja tego centrum multimodalnego?

W poniedziałek z inicjatywy organizacji skupiających przedsiębiorców, w siedzibie Kujawsko-Pomorskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości odbyła się debata gospodarcza z udziałem wszystkich kandydatów. Jedno z pytań do kandydatów dotyczyło ,,węzła komunikacyjnego i jego wpływu na rozwój Bydgoszczy”. Można było je zatem odebrać jako pytanie właśnie o centrum multimodalne, jak jego rozwój i funkcjonowanie widzą poszczególni kandydaci. Choć samo pytanie nie dla wszystkich kandydatów okazało się jasne.

 

Anna Mackiewicz – SLD Lewica Razem

Jeżeli chodzi S-5 i S-10 to trwają inwestycje – stwierdziła kandydatka, następnie schodząc na tematy transportu miejskiego w granicach miasta.

 

Rafał Bruski – Koalicja Obywatelska

Jesteśmy miastem świetnie położonym, w doskonałej odległości od portów, od południa kraju poprzez Poznań droga ekspresowa S-5, także w zakresie dróg wodnych. To jest nasza szansa. Przy czym drogi wodne od razu wykluczę, o tyle, że jestem zwolennikiem aby one powstały, realnie rzecz biorąc zdaje sobie sprawę, że to jest perspektywa co najmniej kilkunastu lat i myślę na tej sali nikt nie ma złudzeń, że to będzie szybciej.

 

Jeżeli chodzi o łatwiejszy projekt, związany z portem intermodalnym, czyli w okolicach Emilianowa, czyli stworzenie bazy transportowej dla przewozu ładunków północ-południe. Byłem w porcie w Gdańsku, byłem w porcie Gdynia, rozmawiałem z prezydentami obu miast i prezesami obu spółek, na temat tego aby wykorzystując sytuację, że polskie porty nie będą miały wkrótce jak wywieść i dowieść ładunku, rzeka to będziemy długo czekać, drogi są już niewydolne, system kolejowy może to ułatwić, stąd też prace nad drogą kolejową nr 201 to jest dla nas duża szansa, aby w okolicach Bydgoszczy powstał port przeładunkowy.

 

Tutaj jesteśmy w partnerstwie bliskim, prezes Półgrabski (od redakcji: Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny) nawiązał kontakt z Polskimi Liniami Kolejowymi, złożył propozycje zawiązania spółki celowej związanej z budową tej bazy w Emilianowie i jeżeli ta szansa będzie, to już te działania od kilku miesięcy podejmujemy. Nie chcemy przegapić także portu rzecznego, pomimo tego że jest to odległa perspektywa.

 

Paweł Skutecki Kukiz15

Wymagane będzie przebudowanie całego układu komunikacyjnego w promieniu kilkunastu kilometrów, aby ludzie zwyczajnie mogli dotrzeć do pracy. Ja jestem przekonany, że to będzie kilkanaście lat, nie więcej, bo ten program już ruszył (od redakcji: mowa o rewitalizacji drogi wodnej E-40), w Siarzewie już są zaawansowane prace, za moment będą kolejne dwa stopnie w przygotowaniu, czyli Solec Kujawski i okolice Grudziądza. To już się dzieje i tego nie zatrzymamy. Porty w Gdańsku i w Gdyni są już zakorkowane, nie ma innego wyjścia jak tylko baza logistyczna w Bydgoszczy. Po prostu nie ma innej możliwości, musimy to zrobić na bazie transportu kolejowego owszem, ale też i wodnego.

 

Jeżeli chodzi o port lotniczy. Mam nadzieje, że kilka dni po wyborach nowy prezydent Bydgoszczy usiądzie do stołu z nowym marszałkiem województwa na męską rozmowę. Muszą być nowe postanowienia, bo port lotniczy w takim kształcie, przy takich obłożeniach nie ma większego sensu, musi być jasna decyzja, że prezydent i marszałek chcą rozwoju tego portu, albo marszałek powinien swoje udziały sprzedać Bydgoszczy, bo tak jak to wygląda dzisiaj, to sami państwo widzicie. Oczywiście port lotniczy oparty także na ruchu towarowym, czyli cargo z prawdziwego zdarzenia, a nie tak jak to wygląda dzisiaj, że teoretycznie jest możliwość, a w praktyce przedsiębiorcy z Bydgoszczy jeżdżą na lotnisko w Poznaniu.

 

Tomasz Latos – Prawo i Sprawiedliwość

Droga ekspresowa S-5 to jest rzeczywiście szansa dla naszego regionu. Szkoda, że spóźniona o parę lat, ja pamiętam jeszcze jak w roku 2011 mówiono, że ta droga powstanie na Euro2012 (…) droga ekspresowa S-10 dobrze, że będzie budowana (…) Posłużę się przykładem jednego z przedsiębiorców, który niemal codziennie musi odbierać transport towarów z cargo, bynajmniej nie u nas, bo tego nie mamy. Jeżeli będziemy mieli S-5, a za kilkanaście miesięcy będziemy mieli, jeżeli w dalszej perspektywie będziemy mieli S-10, będziemy mieli cargo, wówczas przy dobrym prezydencie, który ten potencjał będzie chciał wykorzystać, będziemy mogli to realizować. W kwestii portu multimodalnego powiem tyle, brałem udział w studyjnej wizycie przedstawicieli PKP. Na szczęście ta sprawa rozwija się i rozstrzyga na szczeblu rządowym, dla mnie to daje dużo większe bezpieczeństwo.

 

Marcin Sypniewski – Czas Bydgoszcz

Tak jak moi przedmówcy zgodzę się z tym, że węzeł komunikacyjny to będzie olbrzymi impuls dla rozwoju Bydgoszczy, zarówno jeżeli chodzi o drogi, bo samo ukończenie S-5 pozwoli na znaczne oszczędzenie czasu w transporcie i rozwoju własnej firmy jeżeli chodzi o przedsiębiorców. Tak samo będziemy myśleć o zmienia lotniska, w lotnisko półcargo, bowiem przy planowanym przez rząd projekcie Centralnego Portu Lotniczego, to przeloty pasażerskie w Bydgoszczy na pewno nie będą się opłacały. Trzeba to lotnisko zmienić, do tego jest potrzebne połączenie kolejowe, potrzebne są też zadania których miasto samo nie wykona, dlatego potrzebna jest współpraca na szczeblu regionu i nawet szczeblu rządowego.

 

,,Suchy port” w okolicach Bydgoszczy to jest też olbrzymia szansa, to jest rozwój tej branży, ale branż pobocznych. Wówczas będzie się dynamicznie rozwijać. Potrzebna do osiągnięcia tego celu powinna być współpraca, zarówno na szczeblu miasta, jak i pilnowaniu bydgoskich interesów. Jak najbardziej w tej dyskusji, przy odpowiedzi na to pytanie widać, że zasadniczo jesteśmy zgodni – i prezydent Bruski powiedział słuszne rzeczy, i poseł Skutecki dodał jak zwykle wizjonersko swoich uwag, i poseł Latos z dużym doświadczeniem poselskim.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Brytyjskie media żyły wpadką w Bydgoszczy

    Równy tydzień temu kończyły się Drużynowe Mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce, których gospodarzem była Bydgoszcz. Historyczny triumf reprezentacji Polski zapamiętamy na długo, a w innych krajach naturalne jest, że uwaga zwrócona była w inne kwestie. Brytyjskie media wyjaśniają dość zagadkową dyskwalifikację brytyjskiej sztafety 4x400 metrów, w jednej z ostatnich konkurencji turnieju.

  • Bruski: Jak ktoś wieszczy koniec lekkiej atletyki w Bydgoszczy to jest w błędzie

    Historyczny triumf Polski na 100. lecie Polskiego Związku Lekkiej Atletyki to już historia. To, że doszło do tego w Bydgoszczy to efekt wielu zorganizowanych dużych imprez w naszym mieście. Czy to będzie już pożegnanie z wielkimi wydarzeniami lekkoatletycznymi dla Bydgoszczy? Takie spekulacje się pojawiły, które ożywają gdy swoje ambicje prezentuje Śląsk.

Wiadomości sportowe

  • To były słabe cztery lata dla regionu

    Przygotowania do kampanii wyborczej (ta oficjalnie ruszy dopiero po rejestracji list) są coraz bardziej widoczne, za chwilę kandydaci, w tym obecni posłowie będą agitować, aby oddać na nich głos. Warto przy takich okazjach pytać, co zrobili przez ostatnie cztery lata, a tych dokonań zbyt wielu nie mamy.

  • Rząd szacuje straty spowodowane suszą na ponad miliard złotych

    Problem suszy, a właściwie ogólnego deficytu wody, dostrzegalny jest od kilku tygodni. Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach ocenił, że w okresie od 11 czerwca do 10 sierpnia zjawisko suszy dotknęło prawie wszystkie gminy w województwie kujawsko-pomorskim, w różnym stopniu. Ministerstwo Rolnictwa kładzie na stół pierwszą pulę pieniędzy.

    Etykiety: susza Rolnictwo

Wiadomości z regionu

Śledź nas