Jesteś tutaj: HomeBydgoszczKto dopuścił do powstania bomby ekologicznej?

Kto dopuścił do powstania bomby ekologicznej?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz środa, 21 luty 2018 07:25

Przez kilka lat w temacie skażenia, które pozostało po zakładach chemicznych Zachem nie zrobiono właściwie nic. W ostatnich dniach, po zainteresowaniu m.in. wiceszefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pojawiła się nadzieja, że w końcu rozpocznie się rozbrajanie tej bomby ekologicznej. Do dzisiaj jednak nie wyjaśniono jak mogło dojść do takiej sytuacji.

 

Ustawa o ochronie środowiska nakazuje na pięć lat przed zakończeniem eksploatacji zakładów chemicznych, mogących negatywnie oddziaływać na środowisko, utworzenie specjalnego funduszu likwidacyjnego. Pieniądze te mają docelowo doprowadzić do naprawy szkód wyrządzonych naturze przez pracę zakładów. W przypadku Zachemu taki fundusz nigdy nie powstał, stąd też obecnie mamy problem z brakiem funduszy na rekultywację terenu. Nie mówiąc już, że przez ostatnie lata, z powodu zlekceważenia problemu, zagrożenie ekologiczne się tylko rozrosło.

 

Od 2008 roku odpowiedzialny za egzekwowanie kwestii funduszu likwidacyjnego kompetencyjnie jest marszałek województwa, który wydaje oraz zmienia pozwolenia zintegrowane. Były poseł Grzegorz Gruszka podnosił tę kwestię w 2014 roku, zarzucając marszałkowi Piotrowi Całbeckiemu, że nie dopilnował na poziomie pozwolenia zintegrowanego, do powstania funduszu likwidacyjnego. W opinii Gruszki ostatnim momentem na uczynienie tego była jesień 2012 roku, gdy Zachem SA sprzedał technologię TDI firmie BASF, co było wyraźnym sygnałem, że produkcja w Zachemie może być wygaszana. Natomiast w grudniu 2012 roku, do opinii publicznej dotarła jednoznaczna informacja o tym, że Zachem upada.

 

W piśmie do marszałka Gruszka wprost stwierdził, że za jego ,,lekceważenie swoich obowiązków” przyjdzie podatnikom zapłacić w przyszłości miliony – Za czyje środki będzie doprowadzony ten teren do normalności i zostaną zlikwidowane materiały i substancje niebezpieczne? - pytał Gruszka. Patrząc z perspektywy dzisiejszej, na to pytanie do dzisiaj poszukujemy odpowiedzi, bowiem nie ma nawet pieniędzy, aby znaleźć wkład własny do projektu unijnego budowy mobilnych stacji oczyszczających. Marszałek Całbecki w rozmowie z Gazetą Pomorską przyznał, że wielokrotnie, ale już po upadku Zachemu, występował o fundusz do spółki Infrastruktura Kapuściska (zarządca majątku po Zachem SA) oraz syndyka masy upadłościowej. Ten ostatni funduszem nie miał być w ogóle zainteresowany.

 

W podobnym okresie co Gruszka pisał do marszałka, interpelacje poselską składała posłanka Anna Bańkowska. W odpowiedzi podsekretarz stanu Rafał Baniak przyznał, że po kontroli Inspektoratu Ochrony Środowiska przeprowadzonej w 2013 roku, stwierdzono brak zagrożeń środowiskowych na terenach zarządzanych wówczas przez spółkę Infrastruktura Kapuściska. Dokładnych badań, jak te przeprowadzone w ostatnich miesiącach przez naukowców z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, nikt jednak nie podejmował. Odpowiedź posłanki nie zadowoliła, stąd też w późniejszym okresie, inny z podsekretarzy Janusz Ostapiuk przyznał - w opinii Ministerstwa Środowiska proces likwidacji Zakładów Chemicznych Zachem w kontekście wymogów środowiskowych nie został dopracowany, a zabezpieczenie infrastruktury nie odbyło się w należyty sposób.

 

Pytanie z tytułu publikacji pozostaje zatem aktualne.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Finał okręgowego Pucharu Polski przyniósł emocję za cały sezon

    Unia Janikowo zdobywcą okręgowego Pucharu Polski – w nagrodę zespół z Kujaw w przyszłym tygodniu zmierzy się w rozgrywkach Pucharu Polski na szczeblu centralnym z I ligowym Zagłębiem Sosnowiec. W finale Unia pokonała we Włocławku Zawiszę Bydgoszcz.

  • Wychowanek Zawiszy trafił do Niemiec

    Adrian Małachowski przygodę z piłką nożną rozpoczynał w Zawiszy, jako młody adept piłkarski urodzony w Bydgoszczy. Później trafił do juniorów Legii Warszawa, tego lata został kupiony przez 3 ligowy 1. FC Magdeburg. Małachowski występuje głównie na pozycji defensywnego pomocnika.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Bydgoska policja nie jest zabawką.Nie może byc używana bez powodu i nie powinna gnebić ludzi..Takich polecen nie powinni wydawac przełozeni.. W trosce zarowno o mieszkańców jak i naszych policjantów moje wystapienie na posiedzeniu Komisji Administracji 29.06.2020..posłuchajcie...będzie pisemne stanowisko Ministra

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Wtorek, 30 czerwca 2020

 

W sprawie interwencji policyjnych w Bydgoszczy

  • Prezydent Andrzej Duda rozpoczyna II kadencję

    W czwartek 6 sierpnia na sali plenarnej Sejmu odbyło się uroczyste posiedzenie Zgromadzenia Narodowego, w czasie którego prezydent Andrzej Duda złożył ślubowanie, tym samym rozpoczynając swoją drugą kadencję w roli głowy państwa. Zgromadzenie przebiegało jednak w dość specyficznej atmosferze, nie tylko z powodu założonych masek z uwagi na sytuację epidemiczną.

  • Wesela bez dziadków

    W maseczkach i bez seniorów – tak według nowych zasad będą bawić się goście - pisze czwartkowa "Rzeczpospolita". Wiceminister rozwoju Olga Semieniuk zapowiada, że nowe wytyczne pojawią się jeszcze w tym tygodniu, a w życie wejdą najpewniej niezwłocznie.

    Etykiety: covid19

Wiadomości z regionu